Odra należy do najbardziej zakaźnych chorób. Może szybko rozprzestrzeniać się w społecznościach, w których wiele osób nie ma odporności. W materiale NPR opisano wzrost liczby zachorowań w Stanach Zjednoczonych oraz rosnące pytania dorosłych o to, czy są chronieni, ile dawek szczepionki otrzymali i czy powinni przyjąć kolejną. Eksperci podkreślają, że najlepszą ochronę zapewnia szczepienie, jednak odpowiedź na pytanie o potrzebę drugiej dawki zależy od wieku, historii szczepień i ryzyka kontaktu z wirusem.
Dlaczego temat wrócił?
W czasie opisywanym w źródle w całych Stanach Zjednoczonych zgłoszono ponad 4 tys. przypadków odry, najwięcej od 35 lat. W Pensylwanii liczba zachorowań przekroczyła 1 tys., a w stanie odnotowano także pięć zgonów. Stan Nowy Jork ogłosił stan zagrożenia związany z odrą. Przywołane dane dotyczą USA, ale znaczenie informacji jest szersze: spadek poziomu zaszczepienia może sprawić, że także osoby dorosłe zaczną sprawdzać, czy ich ochrona jest wystarczająca.
Dwie dawki szczepionki MMR są według przywołanych ekspertów skuteczne w około 97 proc., co oznacza, że u takiej części zaszczepionych rozwija się odpowiedź immunologiczna. Jedna dawka zapewnia ochronę na poziomie około 93 proc. To wartości populacyjne, a nie gwarancja dla każdej pojedynczej osoby. Eksperci cytowani w materiale określają szczepionkę jako bezpieczną i wysoce skuteczną, a ochronę po szczepieniu jako długotrwałą.
Kto może potrzebować drugiej dawki?
Przez lata jedną dawkę uznawano za wystarczającą ochronę dla większości dorosłych. Wyjątkiem były osoby szczególnie narażone na kontakt z wirusem. W tej grupie wymieniono pracowników ochrony zdrowia, osoby przebywające w środowisku akademickim oraz podróżujących za granicę. Dwie dawki są także istotne, gdy ktoś mieszka z osobą z obniżoną odpornością lub pozostaje z nią w bliskim kontakcie. W związku z obecnym wzrostem liczby zachorowań eksperci sugerują, aby osoby mieszkające w miejscach o wysokiej aktywności odry omówiły drugą dawkę z lekarzem.