Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Skan wapnia w tętnicach wieńcowych nie jest dla każdego. Komu może pomóc?
Badanie obserwacyjne objęło ponad 6 tys. osób w wieku od 45 do 79 lat i trwało 10 lat.
W całej grupie dodanie wyniku wapniowego tylko nieznacznie poprawiło ocenę ryzyka opartą na PREVENT.
Największą wartość skan może mieć u osób z ryzykiem od 3 do 9 proc. w perspektywie 10 lat.
U osób z niskim ryzykiem badanie może oznaczać dodatkowe koszty i ekspozycję na promieniowanie, a u osób z wysokim ryzykiem często nie zmieni decyzji o statynie.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Skan wapnia w tętnicach wieńcowych jest coraz częściej wykorzystywany do oceny ryzyka przyszłych chorób serca. Nowe badanie Northwestern Medicine sugeruje jednak, że dodatkowa tomografia komputerowa może nie być równie przydatna dla wszystkich pacjentów. W analizie obejmującej ponad 6 tys. dorosłych, obserwowanych przez 10 lat, dodanie wyniku wapniowego do kalkulatora PREVENT tylko nieznacznie poprawiło przewidywanie zdarzeń sercowo-naczyniowych w całej badanej populacji. Wyraźniejszą różnicę zaobserwowano u osób, u których początkowa ocena wskazywała na graniczne lub pośrednie ryzyko. Praca została opublikowana 26 sierpnia w czasopiśmie JAMA.
Co mierzy skan wapnia i czym różni się od kalkulatora ryzyka
Skan wapnia to szybkie i relatywnie niedrogie badanie tomografii komputerowej. Jego celem jest wykrycie złogów wapnia w tętnicach wieńcowych, czyli naczyniach, które doprowadzają krew do mięśnia sercowego. Zwapniała blaszka jest jednym z widocznych śladów miażdżycy. Badanie daje wynik liczbowy, określany jako wynik wapniowy. Ogólna zasada jest taka, że wyższy wynik wiąże się z większym prawdopodobieństwem wystąpienia w przyszłości choroby sercowo-naczyniowej. Nie oznacza to jednak, że sam wynik może zastąpić pełną ocenę stanu zdrowia albo automatycznie przesądza o potrzebie leczenia.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Kalkulator PREVENT działa inaczej. Nie wykrywa bezpośrednio blaszki w tętnicach, lecz wykorzystuje informacje, które zwykle są dostępne podczas standardowej oceny ryzyka, między innymi wiek, płeć, ciśnienie tętnicze i stężenie cholesterolu. Narzędzie szacuje prawdopodobieństwo wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej w perspektywie 10 lub 30 lat. W badaniu Northwestern naukowcy sprawdzili, czy dołączenie wyniku tomografii daje istotnie lepszą prognozę niż PREVENT stosowany samodzielnie.
Dziesięć lat obserwacji i porównanie prognoz z rzeczywistością
Naukowcy przeanalizowali dane uczestników Multi-Ethnic Study of Atherosclerosis, znanego jako MESA. Do analizy włączono ponad 6 tys. osób w wieku od 45 do 79 lat. Na początku każda z nich miała wykonany skan wapnia oraz obliczone ryzyko zdarzenia sercowo-naczyniowego w ciągu kolejnych 10 lat za pomocą kalkulatora PREVENT. Następnie badacze obserwowali, jakie zdarzenia rzeczywiście wystąpiły w ciągu dekady. W tym czasie zawał serca lub udar odnotowano u 6 proc. uczestników. Pozwoliło to porównać same przewidywania z rzeczywistym przebiegiem obserwacji, a nie tylko ocenić, jak często osoby z określonym wynikiem wapniowym miały nieprawidłowości w badaniu.
Była to tylko niewielka poprawa zdolności odróżniania osób, u których wystąpiło zdarzenie, od osób bez zawału lub udaru.
Wyraźniejszą poprawę uzyskano po przeanalizowaniu osób z początkowym ryzykiem od 3 do 9 proc. w perspektywie 10 lat.
W tej grupie wynik skanu pomagał wskazać, czy rzeczywiste ryzyko może być niższe, czy wyższe od wartości oszacowanej początkowo.
Największa wartość badania przy granicznym i pośrednim ryzyku
Najważniejszy wniosek z analizy dotyczy osób, których sytuacja nie jest jednoznaczna po zastosowaniu kalkulatora PREVENT. W badaniu chodziło o osoby z ryzykiem od 3 do 9 proc. wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej w ciągu 10 lat, zaliczane do kategorii granicznego lub pośredniego ryzyka. Właśnie w tej grupie dodatkowy wynik wapniowy dostarczał informacji, która mogła lepiej rozdzielić osoby o niższym i wyższym prawdopodobieństwie przyszłego zdarzenia. Ma to znaczenie dlatego, że ocena ryzyka może wpływać na decyzje dotyczące profilaktyki, w tym rozważenia leczenia statyną.
W praktyce klinicznej problem często nie polega na tym, że lekarz nie zna żadnych czynników ryzyka, lecz na tym, że dostępne dane prowadzą do wyniku znajdującego się blisko granicy między różnymi strategiami postępowania. Skanowanie wapnia może wtedy pełnić funkcję dodatkowego narzędzia porządkującego ocenę. Badanie nie wykazało jednak, że tomografia poprawia wyniki leczenia u każdej osoby, ani że powinna być wykonywana rutynowo u wszystkich. Pokazało przede wszystkim, że jej wartość prognostyczna jest nierówna i zależy od wyjściowego poziomu ryzyka.
Dlaczego skan nie jest automatycznie potrzebny przy każdym poziomie ryzyka
Autorzy badania wskazują na możliwe wady stosowania skanów w sytuacjach, w których wynik prawdopodobnie nie zmieni decyzji. U osób z niskim ryzykiem dodatkowa tomografia może oznaczać ekspozycję na promieniowanie, kolejne badania i koszty, bez jasno wykazanej korzyści klinicznej. Z kolei u osób z wysokim ryzykiem wynik wapniowy może niewiele zmienić, ponieważ już sama ocena ryzyka wskazuje na potrzebę rozważenia statyny. W takiej sytuacji zarówno niski, jak i wysoki wynik nie musi prowadzić do innego postępowania niż to, które wynika z pozostałych danych klinicznych.
Wyniki wspierają także użyteczność samego kalkulatora PREVENT. W badanej populacji narzędzie dobrze przewidywało ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych nawet bez informacji ze skanu wapnia. Oznacza to, że dodatkowe badanie nie powinno być traktowane jako obowiązkowy etap oceny każdej osoby. Jego potencjalna wartość polega raczej na uzupełnieniu obrazu u pacjentów, u których standardowa kalkulacja pozostawia istotną niepewność. Ostateczna interpretacja wyniku wymaga uwzględnienia całego profilu ryzyka, a nie tylko jednej liczby z tomografii.
Potrzebne są dane z innych grup i od młodszych osób
Autorzy podkreślają, że wnioski nie odpowiadają na wszystkie pytania dotyczące przydatności skanowania wapnia. Potrzebne są dalsze badania dotyczące określonych grup, w tym osób pochodzenia południowoazjatyckiego i filipińskiego, które mogą mieć odmienny profil ryzyka. Więcej danych potrzeba także u młodszych osób. Uczestnicy analizowanej grupy mieli od 45 do 79 lat w momencie rozpoczęcia obserwacji, dlatego wyników nie należy automatycznie przenosić na osoby spoza tego przedziału wiekowego.
Badanie miało charakter analizy prognostycznej: porównywano, jak dobrze PREVENT oraz PREVENT uzupełniony o wynik wapniowy przewidują późniejsze zdarzenia. Taki projekt pozwala ocenić dodatkową wartość informacji diagnostycznej, ale sam w sobie nie dowodzi, że wykonanie skanu zmniejsza liczbę zawałów lub udarów. Najbardziej praktyczny wniosek jest więc ostrożny: skan wapnia może być szczególnie pomocny wtedy, gdy standardowa ocena wskazuje na graniczne albo pośrednie ryzyko i gdy dodatkowa informacja może realnie wpłynąć na dalszą decyzję dotyczącą profilaktyki.