Aktorka i piosenkarka Tatyana Ali stała się jedną z osób nagłaśniających problem nierówności w opiece okołoporodowej nad czarnymi i rdzennymi osobami rodzącymi w Stanach Zjednoczonych. Do aktywizmu skłoniło ją doświadczenie porodu pierwszego syna, Asziego, w 2016 roku. Ali twierdzi, że w szpitalu zignorowano jej plan porodu, zastosowano wobec niej fizyczne ograniczenie i przeprowadzono procedury, które odebrała jako traumatyczne. Dziś wspiera położne, doule i osoby uczące się tych zawodów, przekazując środki na granty oraz opowiadając o potrzebie zmian w systemie.
Poród, który zmienił jej podejście do opieki
Ali opisuje ciążę z Aszim jako prawidłową, a oczekiwanie na poród jako czas radości i przygotowań. Według jej relacji sytuacja w szpitalu szybko stała się chaotyczna. Zamiast wcześniej uzgodnionego planu pojawiła się większa grupa personelu, podniesione głosy i próby fizycznego powstrzymania jej ruchów. Aktorka mówi, że była przytrzymywana przez około cztery osoby i nie rozumiała, co dzieje się wokół niej. Określa to doświadczenie angielskim terminem obstetric violence, tłumaczonym jako przemoc położnicza.
Ali twierdzi, że w dokumentacji medycznej opisano użycie manewru Zavanelliego. To wyjątkowo rzadko stosowana procedura ratunkowa, wykonywana wtedy, gdy dziecko utknie w kanale rodnym. Zgodnie z jej relacją syn był już częściowo urodzony, gdy lekarz miał ponownie umieścić go w kanale rodnym, a następnie wykonać nagłe cesarskie cięcie. Chłopiec spędził kilka dni na oddziale intensywnej terapii noworodków, zanim mógł wrócić do domu. Ali usłyszała wtedy od lekarza, że dziecko było w szoku po traumatycznym porodzie. Aktorka podkreśla, że potrzebowała czasu, aby nazwać własne doświadczenie i połączyć je z opowieściami innych kobiet należących do mniejszości.