W maju z międzynarodowych siatek lotów zniknęło około dwóch milionów miejsc — wynika z ustaleń branżowych opisanych przez Financial Times. Przewoźnicy skarżą się na ograniczoną dostępność paliwa lotniczego oraz gwałtowny wzrost jego ceny, co już przekłada się na anulacje połączeń i korekty rozkładów w najbliższych miesiącach.
Skala ograniczeń i konkretne liczby
Firma analizująca branżę lotniczą Cirium poinformowała, że pula dostępnych miejsc w połowie kwietnia wynosiła 132 mln u wszystkich przewoźników, a w maju spadła do około 130 mln. Wśród przewoźników, którzy najbardziej tną rozkłady, wymieniana jest Lufthansa — z anulacjami rzędu 20 tys. lotów planowanych między majem a październikiem — oraz duże linie azjatyckie, w tym Air China. Redukcje obejmują zarówno połączenia krótkiego zasięgu, jak i rejsy dalekobieżne.
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) wskazuje wyraźny wzrost średniej światowej ceny paliwa lotniczego — z poziomu wyjściowego około 99 USD za baryłkę do około 180 USD (maksimum około 209 USD odnotowane w pierwszej połowie kwietnia). Dodatkowy czynnik ryzyka to zaburzenia w dostawach związane z zamknięciem Cieśniny Ormuz, co według doniesień wpływa na dostępność paliwa w Europie i grozi doprowadzeniem rezerw do krytycznych poziomów.
W konsekwencji przewoźnicy raportują ograniczoną dostępność paliwa w kluczowych punktach sieci dostaw, co przekłada się na potrzebę redukcji liczby rejsów, przetasowań w flocie oraz planowania dodatkowych zapasów paliwa tam, gdzie jest to możliwe.
- Ok. 2 mln miejsc usuniętych z międzynarodowych siatek w maju (dane medialne).
- Dostępne miejsca: spadek z 132 mln do 130 mln w okresie poł. kwietnia–maja.
- Lufthansa anulowała około 20 tys. lotów planowanych między majem a październikiem.
- Średnia cena paliwa lotniczego wzrosła z ok. 99 USD do ok. 180 USD za baryłkę; w kwietniu osiągnęła 209 USD.
- Zamknięcie Cieśniny Ormuz wskazywane jako czynnik ograniczający dostawy paliwa do Europy.
Reakcje regulatorów i propozycje rozwiązań
Komisja Europejska apeluje, by zarówno linie lotnicze, jak i państwa członkowskie przygotowały się na różne scenariusze, ponieważ niepewność co do dostaw utrzymuje się. Według przekazów w najbliższych dniach mają pojawić się wytyczne obejmujące m.in. zasady zabierania dodatkowego paliwa na zapas, prawa pasażerów oraz możliwość stosowania amerykańskiego paliwa typu Jet A w Europie. Równocześnie Wielka Brytania proponuje regulacje pozwalające m.in. na grupowanie pasażerów z różnych lotów do mniejszej liczby samolotów, co w praktyce może skutkować zmianami godzin odlotów, lotnisk docelowych lub przenoszeniem pasażerów na alternatywne rejsy.
Nowe wytyczne i regulacje mają ograniczyć chaos operacyjny, ale wzbudzają także obawy o prawa pasażerów. Dotychczasowa praktyka przewidywała obowiązek informowania z 14-dniowym wyprzedzeniem o zmianach i zwrot pieniędzy w przypadku odmowy alternatywy. Proponowane uproszczenia dają liniom większą elastyczność przy jednoczesnym ryzyku przeniesienia kosztów i niedogodności na podróżnych.
Skutki dla podróżnych i branży
Dla pasażerów krótkoterminowy skutek to większe ryzyko anulacji, przesunięć i konieczność akceptacji alternatywnych rozwiązań przy rezerwacjach, zwłaszcza w popularnych okresach wakacyjnych i przy city breakach. Z punktu widzenia przewoźników, konieczność dostosowania siatek oznacza ograniczenie podaży, potencjalny wzrost kosztów operacyjnych i presję na marże. Niektórzy menedżerowie branży mówią o „fizycznych brakach” paliwa, które będą wymagać dostosowania popytu do realnej dostępności surowca.
Analitycy określają obecną sytuację jako globalny test odporności sektora lotniczego — sprawdzian zdolności operatorów i regulatorów do współpracy w warunkach zakłóconych łańcuchów dostaw i wolnorynkowych wahań cen surowców. W krótkim terminie konsekwencją może być spadek liczby dostępnych połączeń i większa niepewność dla planów podróżnych; w średnim terminie branża będzie musiała ocenić strategię zabezpieczeń paliwowych oraz modelów sieciowych pod kątem odporności na nowe rodzaje ryzyka.
Sytuacja jest dynamiczna — kolejne dni i tygodnie przyniosą decyzje operacyjne linii i regulatorów oraz ewentualne kolejne korekty rozkładów. Dla pasażerów najbliższy okres będzie wymagał elastyczności przy planowaniu podróży oraz uważnego śledzenia komunikatów przewoźników i organów regulacyjnych.