Brytyjska populacja znalazła się w punkcie zwrotnym: według prognoz krajowego urzędu statystycznego liczba zgonów w 2026 r. po raz pierwszy przewyższy liczbę urodzeń. Informację tę przekazał dziennik „The Times”, powołując się na opublikowane dane i scenariusze demograficzne.
Co mówią prognozy
Urzędowe projekcje wskazują, że mimo przewagi zgonów nad urodzeniami, uwzględnienie migracji powoduje, że liczba mieszkańców Wielkiej Brytanii będzie nieznacznie rosnąć do 2034 r. Później, od połowy lat 50. XXI wieku, przewiduje się stopniowy spadek populacji. Obecnie jako rok szczytowy wskazywany jest 2054 r. z liczbą ludności szacowaną na 72,2 mln. Urząd podkreśla, że projekcje są aktualizowane w miarę zmiany obserwowanych trendów.
Migracja i reakcje ekspertów
Nowe prognozy odzwierciedlają zarówno spadek migracji netto, jak i obniżający się współczynnik dzietności. Saldo migracji — różnica między osobami przybywającymi na stałe a wyjeżdżającymi — wyniosło w okresie od czerwca 2024 r. do czerwca 2025 r. około 200 tys. osób, co stanowi spadek o 69% wobec poprzedniego roku. Charlie McCurdy z fundacji Resolution zwrócił uwagę, że wolniejszy wzrost ludności przełoży się na zmniejszenie liczby pracujących i niższe wpływy podatkowe. James Robards z urzędu statystycznego podkreślił, że projekcje odzwierciedlają obserwowane zmiany w migracji i współczynniku dzietności.
- Rok 2026: przewaga zgonów nad urodzeniami po raz pierwszy w historii prognoz.
- Wzrost populacji do 2034 r. uwzględniając migrację, późniejszy spadek od połowy lat 50. XXI w.
- Prognozowany szczyt populacji: 2054 r., ok. 72,2 mln mieszkańców.
- Saldo migracji (czerwiec 2024–czerwiec 2025): ~200 tys., spadek o 69% w stosunku do poprzedniego 12-miesięcznego okresu.
Z punktu widzenia gospodarczego zmiany demograficzne stanowią istotne wyzwanie: mniejsza liczba osób w wieku produkcyjnym może wpływać na rynek pracy i finanse publiczne, a także wymagać dostosowań w polityce społecznej. Jednocześnie urząd statystyczny i analitycy podkreślają, że projekcje są wrażliwe na zmiany trendów demograficznych i migracyjnych, dlatego będą korygowane wraz z dostępem nowych danych.