Saber Interactive nie zamierza zmieniać swojej strategii komunikacji po kontrowersji związanej z wykorzystaniem sztucznej inteligencji przy grze Rideshare Stimulator. Tim Willits, dyrektor kreatywny i operacyjny studia, powiedział w rozmowie z PC Gamerem, że ostatnia fala krytyki nie skłoniła firmy do zmiany podejścia.
Prezes przeprosił, ale studio pozostaje przy swoim podejściu
Spór rozpoczął się po wypowiedzi prezesa Saber Interactive, Matthew Karcha. Stella Sacco, pisarka związana z Rideshare Stimulator, twierdziła, że została zastąpiona przez ChatGPT. Karch powiedział następnie, że byłby gotów zastąpić ją AI, co wywołało szeroką krytykę. Prezes później przeprosił Sacco, a także opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że cyfrowe środowisko sprzyja oburzeniu i powierzchownym interpretacjom.
Willits przyznał, że kierownictwo Saber czasem zbyt bezpośrednio mówi to, co myśli, ale nie uznał ostatniej sytuacji za powód do zmiany strategii komunikacyjnej. Jego zdaniem studio już wcześniej spotykało się z krytyką, między innymi po decyzji o wydaniu World War Z na platformie Epic Games Store. Dodał, że ostatecznie to gry powinny pozwolić odbiorcom wyrobić sobie własną opinię.
Informacja o AI pojawiła się na Steamie
Po kontrowersji strona Rideshare Stimulator na Steamie została uzupełniona o informację dotyczącą wykorzystania AI. Wcześniej takiego oznaczenia brakowało od momentu rozpoczęcia zbierania zapisów na listę życzeń, które ruszyło 30 lipca. Karch zapowiadał wcześniej, że stosowna informacja pojawi się po sfinalizowaniu gry. Rideshare Stimulator ma trafić na PC, PlayStation 5 i konsole Xbox Series X oraz Series S.
Saber Interactive rozwija obecnie kilka innych projektów. Wśród nich znajdują się Turok Origins oraz Clive Barker's Hellraiser: Revival, prezentowane podczas Gamescomu. Studio pracuje także nad Warhammer 40,000: Space Marine 3, o którym od czasu ogłoszenia nie przekazano wielu nowych informacji.