Indie próbują połączyć szybki rozwój gospodarczy z równoczesną przebudową energetyki i przemysłu tak, aby osiągnąć neutralność emisyjną. Niti Aayog, rządowy ośrodek analityczny, ocenia, że nie ma wcześniejszego przykładu dużej gospodarki, która chciałaby w ciągu jednego pokolenia niemal ośmiokrotnie zwiększyć PKB, a w ciągu dwóch pokoleń zmienić system energetyczny i przemysłowy zgodnie z celem net zero. Raport zakłada, że do 2047 roku gospodarka Indii osiągnie wartość 30 bilionów dolarów.
Rozwój w warunkach presji klimatycznej
Indie muszą budować infrastrukturę i podnosić poziom życia, a jednocześnie ograniczać emisje. Presja klimatyczna jest już widoczna. W kwietniu, w ciągu jednego dnia, wszystkie 50 miast znajdujących się na przywołanej liście najgorętszych miast świata leżało w Indiach. Kraj nadal silnie opiera się na węglu, szczególnie w okresach szczytowego zapotrzebowania na energię. Tworzy to niebezpieczne sprzężenie zwrotne: upały zwiększają potrzebę chłodzenia, większe zużycie energii może zwiększać spalanie węgla, a związane z nim emisje nasilają ocieplenie. Jednocześnie źródła niekopalne odpowiadają już za ponad połowę zainstalowanych mocy energetycznych Indii.
Pytanie o źródło popytu
W komentarzu redakcyjnym Guardian zwraca uwagę, że sam wzrost inwestycji i zapotrzebowania na energię nie wyjaśnia, kto uruchomi ten proces. Potrzebne są odpowiedzi na pytania o to, kto wyda pierwsze środki, kto zagwarantuje rynki zbytu i jak zachęcić firmy do dalszej rozbudowy mocy, gdy istniejące fabryki nie są w pełni wykorzystywane. Według przywołanej w tekście pracy Mathiasa Larsena z 2025 roku rozwój energetyki słonecznej w Indiach był związany z działaniami państwa. Obejmowały one tworzenie rynku, wykorzystanie siły finansowej sektora publicznego oraz ochronę krajowych producentów. To wskazuje na rolę popytu tworzonego przez państwo, a nie wyłącznie spontanicznej alokacji kapitału prywatnego.
Przypadek energii słonecznej nie musi jednak powtórzyć się w całej gospodarce. Komentarz wskazuje, że gdy krajowy popyt nie wchłania tworzonej mocy produkcyjnej, rozwiązaniem może być eksport. Chiny mogły oprzeć industrializację na sprzedaży zagranicznej między innymi dzięki wyjątkowym warunkom handlowym. W 1979 roku Stany Zjednoczone otworzyły swój rynek na chińskie towary na korzystnych zasadach, co pozwoliło Pekinowi szeroko ingerować w gospodarkę i rozwijać przemysł w ramach kierowanego przez USA systemu handlowego. Indie działają dziś w trudniejszym otoczeniu, naznaczonym kruchymi łańcuchami dostaw, barierami handlowymi związanymi z klimatem i chińską nadwyżką mocy produkcyjnych. Dlatego, zdaniem Guardiana, kluczowe będzie nie tylko pozyskanie prywatnego finansowania, lecz także wcześniejsze wydatki państwa, gwarancje popytu i koordynacja sektorów.