Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Japonia pod presją po serii pożarów w elektrowniach na biomasę
W Japonii odnotowano co najmniej 14 pożarów, eksplozji i innych wypadków w elektrowniach na biomasę.
Duże elektrownie biomasowe o łącznej mocy około 3,5 GW są silnie zależne od państwowego systemu dopłat.
Operatorzy mierzą się z wyższymi cenami paliwa, problemami z jego przechowywaniem oraz protestami mieszkańców.
Spór dotyczy nie tylko bezpieczeństwa, lecz także emisji, wycinki lasów i warunków produkcji biomasy.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Japonia od około dekady rozwija energetykę opartą na biomasie drzewnej. Pellety drzewne oraz łuski palmowe mają zastępować węgiel albo być spalane razem z nim. Kraj stał się drugim największym konsumentem pelletów drzewnych na świecie, po Wielkiej Brytanii. Rozwój tego sektora miał wspierać transformację energetyczną, ale seria wypadków w elektrowniach biomasowych coraz częściej kieruje uwagę na bezpieczeństwo, koszty i rzeczywisty bilans środowiskowy takich inwestycji.
W ostatnich latach w japońskich elektrowniach na biomasę doszło do co najmniej 14 pożarów, eksplozji i innych wypadków. Incydenty występowały w różnych częściach kraju, a w kilku przypadkach zakłady były zamykane na czas napraw i kontroli. Zdarzało się także, że pył i dym trafiały w okolice zamieszkane przez ludzi. W połączeniu z rosnącymi cenami paliwa i sprzeciwem lokalnych społeczności skłoniło to część obserwatorów do zakwestionowania przyszłości dużych elektrowni biomasowych.
Seria incydentów w różnych częściach Japonii
Według opisywanego zestawienia wypadki wydarzyły się między innymi w elektrowni Yonago w prefekturze Tottori, elektrowni Maizuru w prefekturze Kioto oraz zakładzie Sodegaura w prefekturze Chiba, na wschód od Tokio. Najnowszym incydentem wymienionym w materiale był pożar w elektrowni biomasowej Niigata East Port w marcu 2025 roku. Dane dotyczące wszystkich zdarzeń nie tworzą jeszcze naukowej oceny ryzyka dla całego sektora, ale ich powtarzalność stała się podstawą do pytań o jakość projektowania, budowy, magazynowania i nadzoru.
Co najmniej 14 pożarów, eksplozji i wypadków odnotowano w japońskich elektrowniach na biomasę w ostatnich latach.
Około 34 duże elektrownie biomasowe mają łącznie wytwarzać około 3,5 GW energii elektrycznej.
Wypadki zgłaszano między innymi w Yonago, Maizuru, Sodegaurze i Taketoyo.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
W marcu 2025 roku doszło do pożaru w elektrowni Niigata East Port.
Taketoyo i problem paliwa przechowywanego w dużej skali
Najpoważniejszy z opisanych wypadków wydarzył się w elektrowni Taketoyo w prefekturze Aichi. Zakład o mocy 1,07 GW został uruchomiony w 2022 roku, a eksplozja z 2024 roku była już trzecim incydentem tego rodzaju w tej elektrowni. Siła wybuchu była tak duża, że mieszkańcy, którzy rozmawiali z organizacją Mighty Earth, początkowo sądzili, że doszło do ataku rakietowego. Elektrownia została następnie zamknięta na kilka miesięcy na czas kontroli i napraw.
Taketoyo wznowiło pracę w styczniu 2025 roku, ale w tym momencie spalało wyłącznie węgiel. Plan operatora zakładał powrót do współspalania węgla i biomasy w kolejnym roku. An Nakane z Friends of the Earth Japan wskazywała, że operator JERA nie otrzymał grzywny ani kary administracyjnej w związku z wypadkiem. Jej zdaniem powtarzające się eksplozje powinny prowadzić do odpowiednich konsekwencji, a plany działalności elektrowni powinny uwzględniać bezpieczeństwo osób mieszkających w pobliżu.
Oddzielny wypadek wydarzył się w maju 2024 roku w Ishinomaki, w porcie we wschodniej Japonii. Nie doszło tam do awarii elektrowni, lecz dwóch pracowników portu straciło przytomność w ładowni przewożącej łuski palmowe przeznaczone do produkcji energii. Jeden z nich później zmarł. W relacjach dotyczących zdarzenia jako ważne czynniki wskazywano rozkład biomasy, który mógł być związany z niewłaściwym przechowywaniem, oraz brak monitorowania poziomu tlenu w ładowni.
Mieszkańcy pytają o lokalizację i przejrzystość działań
Wypadki w Yonago i Sodegaurze doprowadziły do zamknięcia zakładów oraz uwolnienia niebezpiecznego pyłu i dymu w kierunku obszarów mieszkalnych. Wiele elektrowni znajduje się blisko domów, co zwiększa napięcia wokół ich funkcjonowania. Po wypadku w Yonago w 2023 roku przewodniczący lokalnego stowarzyszenia mieszkańców mówił dziennikarzom o hałasie w nocy i we wczesnych godzinach porannych. Mieszkańcy mieli także pytać, dlaczego obiekt powstał w miejscu, gdzie znajduje się wiele prywatnych domów, oraz wyrażać nadzieję na jego usunięcie w przyszłości.
W Taketoyo lokalni mieszkańcy mieli zgłaszać obawy dotyczące pożarów i eksplozji od momentu otwarcia elektrowni. Według An Nakane JERA zorganizowała tylko dwa krótkie spotkania z lokalną społecznością, a udział mieszkańców w podejmowaniu decyzji był ograniczony. Działaczka oceniała, że podejście operatora było jednostronne i nie odpowiadało na obawy dotyczące bezpieczeństwa. JERA nie odpowiedziała na prośbę o rozmowę. O komentarz poproszono także operatorów Osaka Gas i Kansai Electric oraz Japan Biomass Power Association, lecz materiał nie zawiera ich stanowisk.
Ministerstwo zaostrza wymagania, lecz spór o odpowiedzialność trwa
Japońskie Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu, znane jako METI, poinformowało o dodaniu do rozporządzenia ministerialnego standardów technicznych dotyczących obiektów odbioru, składowania i obsługi paliwa. Wymagania mają obejmować usuwanie pyłu, kontrolę źródeł zapłonu oraz zapobieganie samozapłonowi wywołanemu fermentacją paliwa. Resort nie odpowiedział jednak na wszystkie pytania dotyczące kar, odszkodowań, zakresu kontroli ani sposobu uwzględniania obaw mieszkańców przy ocenie bezpieczeństwa.
Nie ma publicznych danych o kosztach wypadków poniesionych przez operatorów ani o tym, jaka część tych kosztów mogła obciążyć odbiorców energii. Tak wynika z doniesień medialnych, ujawnień spółek i aktualizacji publikowanych przez METI. Według An Nakane operatorzy nie zostali dotąd obciążeni grzywnami, co działaczka wiąże z łagodnym stosowaniem regulacji i przewagą interesów przedsiębiorstw. Są to oceny przedstawicielki organizacji społecznej, a nie ustalenia niezależnego postępowania przedstawione w materiale.
Dopłaty, ceny paliwa i przyszłość dużych elektrowni
Duża część japońskiego sektora biomasy powstała dzięki państwowemu systemowi taryf gwarantowanych, czyli FiT. Japonia objęła biomasę tym samym mechanizmem wsparcia, który wcześniej kojarzono przede wszystkim z rozwojem energii słonecznej i wiatrowej. Wszystkie elektrownie, w których doszło do opisanych wypadków, korzystały z programu FiT. Vanessa Levy z Global Energy Monitor oceniła, że duże projekty biomasowe w Japonii są niemal całkowicie zależne od długoterminowych dopłat o stałej wysokości.
Jednocześnie koszty paliwa rosną, a operatorzy muszą mierzyć się ze stałymi przychodami, konkurencją ze strony innych odnawialnych źródeł energii oraz systemów magazynowania. Biomasa nie kwalifikuje się już do japońskiego programu FiT, dlatego rozwój nowych projektów wyhamował. Według think tanku Japan NRG między obecnym okresem a 2030 rokiem prawdopodobnie nie zostanie otwarta kolejna elektrownia biomasowa. Nie oznacza to automatycznie zamknięcia istniejących zakładów, ale ogranicza perspektywy dalszej rozbudowy sektora.
Rosnące ceny pelletów ze Stanów Zjednoczonych i Kanady skłaniają japońskich odbiorców do szukania paliwa na innych rynkach, między innymi w Wietnamie i Indonezji. W materiale wskazano, że może to zwiększać udział paliwa niższej jakości, choć nie przedstawiono danych pozwalających zmierzyć skalę tego zjawiska. Roger Smith z Mighty Earth mówił, że w niektórych miejscach mieszanie pelletów o różnej wilgotności mogło zwiększać ryzyko awarii. Operator Chubu Electric podkreślał natomiast, że na koszty wpływają warunki na rynku paliw i kursy walut. Spółka deklarowała korzystanie z wieloletnich umów z ceną stałą, wielu dostawców oraz zabezpieczeń walutowych.
Problemy nie dotyczą wyłącznie Japonii. Produkcja pelletów drzewnych i wytwarzanie energii z biomasy są pod presją rosnących kosztów oraz coraz większych ograniczeń związanych z klimatem i ochroną środowiska także na innych rynkach. Amerykańska firma Enviva, największy producent pelletów drzewnych w Stanach Zjednoczonych, złożyła wniosek o upadłość w 2024 roku. W Wielkiej Brytanii ograniczenie dopłat dla firmy Drax postawiło pod znakiem zapytania jej dalsze funkcjonowanie. Te przykłady nie przesądzają o losie japońskich elektrowni, ale pokazują, że model oparty na imporcie paliwa i długoterminowym wsparciu państwa jest coraz bardziej narażony na wahania kosztów i zmianę regulacji.
Spór o japońską biomasę ma więc dwa wyraźnie oddzielne poziomy. Pierwszy dotyczy bezpieczeństwa technicznego, jakości paliwa, przechowywania, kontroli pyłu i odpowiedzialności operatorów za skutki wypadków. Drugi obejmuje ocenę klimatyczną i środowiskową samego paliwa. Organizacje społeczne wskazują na ryzyko niszczenia naturalnych lasów w Azji Południowo-Wschodniej, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a także na emisje gazów cieplarnianych i problemy społeczne w krajach produkujących biomasę. Włączenie biomasy do kategorii odnawialnych źródeł energii w systemie FiT nie rozstrzyga tych kwestii. Ocena zależy od pochodzenia surowca, sposobu gospodarowania lasami, transportu oraz czasu potrzebnego na odtworzenie pochłoniętego węgla.
Przedstawiciele organizacji ekologicznych chcą, aby państwo odgrywało bardziej bezpośrednią rolę w regulowaniu całego łańcucha dostaw, od pozyskiwania pelletów po działanie elektrowni i relacje z lokalnymi społecznościami. Operator Chubu Electric, prowadzący dwa zakłady, w których doszło do wypadków, wyraził ubolewanie z powodu zaniepokojenia i niedogodności mieszkańców oraz poinformował o organizowaniu spotkań wyjaśniających. Według Rogera Smitha częstotliwość wypadków spadła od 2024 roku, ale nie wynikało to dotąd z wyraźnej reformy nadzoru odgórnego, lecz przede wszystkim z działań podejmowanych przez poszczególne firmy. Źródło nie przedstawia niezależnej analizy, która pozwalałaby rozstrzygnąć, czy spadek liczby incydentów jest trwały. Pewne jest natomiast, że przyszłość dużej biomasy w Japonii będzie zależeć jednocześnie od bezpieczeństwa zakładów, kosztów paliwa, przejrzystości dopłat i sposobu liczenia jej skutków klimatycznych.