Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
W Portoryko uprawiana jest odmiana kukurydzy znana jako maíz caribeño precoz.
Jej nasiona mają historię sięgającą setek lub tysięcy lat adaptacji do warunków Karaibów.
Badacze chcą zwiększyć dostępność lokalnych nasion, ale podkreślają potrzebę testów agronomicznych.
Projekt łączy ochronę dziedzictwa rolniczego z przygotowaniem na skutki zmiany klimatu.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
W Portoryko trwają uprawa, ochrona i rozmnażanie odmiany kukurydzy znanej jako maíz caribeño precoz. Nasiona tej rośliny są związane z historią rolnictwa Portoryko i całego regionu Karaibów, a ich rozwój miał rozpocząć się setki lub tysiące lat temu. Dziś zainteresowanie nimi ma nie tylko wymiar historyczny. Archipelag doświadcza długotrwałych susz, mniejszej dostępności wody i innych zjawisk ekstremalnych, które zwiększają ryzyko dla ważnych upraw.
Nasiona z długą historią adaptacji
Prace nad karaibską kukurydzą prowadzi Laboratorium Etnoekologii i Dawnych Środowisk Ludzkich na Uniwersytecie Portoryko w Río Piedras. Kieruje nim Jaime Pagán Jiménez, archeolog i badacz paleoetnobotaniki. Jednym z celów laboratorium jest lepsze poznanie dawnych odmian roślin, które mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa i suwerenności żywnościowej w warunkach zmieniającego się klimatu. Chodzi przede wszystkim o sprawdzenie, czy odmiany przystosowane przez długi czas do lokalnych warunków mogą uzupełniać współczesne rolnictwo.
Kukurydza została pierwotnie udomowiona w południowo zachodnim Meksyku około 10 tysięcy lat temu. Następnie szybko rozprzestrzeniała się przez Amerykę Środkową i docierała do różnych części Ameryki Południowej. Według Pagána Jiméneza część tej wczesnej fali migracji dotarła do Trynidadu i Tobago około 7800 lat temu. Karaiby nie były więc wyłącznie odbiorcą gotowych roślin. Społeczności zamieszkujące wyspy przyjmowały je, uprawiały i nadawały im cechy związane z miejscowymi warunkami.
jej produkcja jest jednak narażona na presję związaną z klimatem. Długie okresy suszy, ograniczona dostępność wody oraz inne ekstremalne zdarzenia mogą utrudniać utrzymanie zbiorów i produkcji nasiennej. W takiej sytuacji lokalne odmiany są postrzegane jako potencjalne źródło dodatkowej elastyczności, ale sama historia adaptacji nie jest jeszcze dowodem, że dana roślina sprawdzi się lepiej w każdych współczesnych warunkach.
Odmiana maíz caribeño precoz była zastępowana przez inne odmiany ponad sto lat temu.
Nasiona są ważne zarówno dla badań nad historią rolnictwa, jak i dla tworzenia lokalnej bazy nasiennej.
Naukowcy chcą badać między innymi plonowanie, odporność na szkodniki i reakcję roślin na różne warunki.
Projekt nie zakłada zastąpienia współczesnych upraw jednym dawnym gatunkiem ani odmianą.
Od laboratorium do ogrodu i gospodarstw
W lutym 2026 roku nasiona tej kukurydzy były przechowywane i prezentowane w laboratorium Uniwersytetu Portoryko w Río Piedras. Znajdowały się między innymi na szalkach Petriego, a badacze przygotowywali przestrzeń pod nowe urządzenia do analiz chemicznych i innych szczegółowych testów. Celem nie jest samo zabezpieczenie nasion. Zespół chce doprowadzić do sytuacji, w której odmiana będzie dostępna także dla rolnictwa Portoryko.
O praktycznym wymiarze projektu świadczy uprawa w Miejskim Ogrodzie Demonstracyjnym Służby Doradztwa Rolniczego, przy wsparciu Luisa Sierry, w ogrodzie botanicznym Uniwersytetu Portoryko. Dwa miesiące po wizycie w laboratorium rośliny miały od pięciu do sześciu stóp wysokości, czyli około półtora do ponad 1,8 metra. W czasie przygotowania materiału trwały zbiory nasion. Takie uprawy pozwalają podtrzymywać produkcję materiału siewnego, co jest konieczne, jeśli odmiana ma być dalej testowana i udostępniana.
Temu samemu celowi ma służyć Herbario Viviente de Etnobotánica Caribeña, czyli żywy zbiór roślin związanych z etnobotaniką Karaibów. Projekt ma zgromadzić te rośliny w jednym miejscu, aby mogli je oglądać studenci i mieszkańcy, a nie tylko poznawać je z książek lub rysunków. W jego ramach powstał także Semillero social para el futuro Uniwersytetu Portoryko w Río Piedras. Ma on pełnić funkcję miejsca ochrony, przechowywania i produkcji dawnych odmian oraz wspierać wytwarzanie lokalnych nasion.
Dziedzictwo rolnicze nie oznacza prostego powrotu do przeszłości
Pagán Jiménez podkreśla, że dawne odmiany nie muszą stać się podstawą całej współczesnej diety. Powinny jednak pozostać dostępne, ponieważ są częścią lokalnego systemu żywnościowego i mogą dostarczać między innymi węglowodanów, a w przypadku niektórych roślin także białka. Utrzymywanie różnych nasion zwiększa liczbę możliwości, z których rolnictwo może korzystać w przyszłości. Aby ocenić ich przydatność, potrzebne są jednak badania agronomiczne dotyczące plonów, szkodników i reakcji na warunki środowiskowe.
Badania prowadzone przez Pagána Jiméneza oraz innych naukowców z Portoryko, w tym archeologa Reniela Rodrígueza Ramosa z Uniwersytetu Portoryko w Utuado, zmieniają obraz dawnych społeczeństw Karaibów. Analizy śladów skrobi zachowanych na zębach ludzkich szczątków oraz na prekolumbijskich naczyniach kuchennych, takich jak bureny i garnki, wskazują na zróżnicowane diety i znaczenie wielu roślin. Wyniki te podważają uproszczony obraz społeczności rdzennych jako grup zajmujących się wyłącznie uprawą manioku.
Według Pagána Jiméneza cechą przedkolonialnych Karaibów była polikultura, obecna już około 7500 lat temu. W dawnych systemach żywnościowych współistniały między innymi odmiany roślin korzeniowych, fasola, bataty, papryki i kukurydza. Badacz przywołuje możliwy obraz posiłku w postaci gulaszu z warzywami korzeniowymi, fasolą, rybą lub güimo, doprawionego liśćmi i owocami ají. To rekonstrukcja oparta na wiedzy o dawnych uprawach i diecie, a nie zachowany przepis.
Zainteresowanie tymi nasionami wykracza poza uniwersytet. W lutym Pagán Jiménez uczestniczył w sadzeniu z rolnikami Organizacji Boricuá Rolnictwa Ekologicznego na farmie El Guaraguao w Orocovis, w centralnej części wyspy. Współpraca ma pomóc utrzymać produkcję nasion i połączyć wiedzę badawczą z praktyką rolniczą. Badacz zaznacza zarazem, że dawnych systemów nie można bezpośrednio przenieść do współczesności, ponieważ różnią się warunki historyczne, technologiczne i gospodarcze. Ich dokładniejsze poznanie może jednak poszerzyć wybór rozwiązań w czasie, gdy Portoryko mierzy się z suszami, niedoborem wody i nasileniem ekstremalnej pogody.