Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Nowa władza w Kolumbii Brytyjskiej zapowiada rozwój LNG i zmianę polityki klimatycznej
Konserwatyści zakończyli dziewięcioletnie rządy Nowych Demokratów w Kolumbii Brytyjskiej.
Nowa władza zapowiada podwojenie produkcji metanu do 2032 roku i jej potrojenie do 2035 roku.
Program przewiduje zniesienie limitów emisji oraz zmianę prowincjonalnego systemu podatku węglowego.
Rozbudowa LNG wiąże się z emisjami z wydobycia, procesu skraplania i transportu.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Zwycięstwo Partii Konserwatywnej w Kolumbii Brytyjskiej otwiera drogę do wyraźnej zmiany prowincjonalnej polityki energetycznej i klimatycznej. Według relacji przywołanej przez Reuters wynik zakończył dziewięć lat rządów centrolewicowych Nowych Demokratów, którzy sprzeciwiali się nowym rurociągom naftowym i popierali zakaz ruchu tankowców u północnego wybrzeża prowincji. Konserwatyści zapowiadają teraz zwiększenie wydobycia gazu, rozwój eksportu LNG oraz złagodzenie części regulacji emisyjnych.
Program oparty na większej produkcji gazu
Lorne Doerkson, lider konserwatystów, zapowiedział po wyborach podwojenie produkcji metanu do 2032 roku i jej potrojenie do 2035 roku. W języku programu chodzi o rozwój sektora gazu ziemnego, którego głównym składnikiem jest metan. Partia deklaruje także ograniczenie barier administracyjnych i przyspieszenie decyzji dotyczących inwestycji. W czasie kampanii zapowiadała zniesienie limitów emisji, zastąpienie obecnych ram prowincjonalnego podatku węglowego oraz rozmowy z firmami energetycznymi, które od 2018 roku wycofały się z sektora LNG w Kolumbii Brytyjskiej. Wśród wymienianych przedsiębiorstw znalazły się ExxonMobil, Chevron i Woodside.
Konserwatyści odnieśli pierwsze duże zwycięstwo w Kolumbii Brytyjskiej od niemal wieku.
Nowa władza chce zwiększyć produkcję metanu, rozbudować eksport LNG i przyciągnąć inwestorów do sektora energetycznego.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Platforma mówi o ochronie mieszkańców przed ekstremalną pogodą, redukcji emisji i mierzalnych rezultatach.
Program przewiduje zmianę sposobu liczenia emisji oraz uwzględnianie emisji unikniętych dzięki eksportowi gazu.
Frekwencja spadła poniżej 50 procent, po raz pierwszy od wielu lat.
LNG nie oznacza braku emisji
Konserwatyści przedstawiają gaz skroplony jako paliwo o niższych emisjach niż węgiel. Taki argument dotyczy przede wszystkim emisji powstających podczas spalania, ale nie obejmuje całego łańcucha dostaw. Wydobycie gazu często odbywa się z użyciem szczelinowania hydraulicznego, czyli frackingu. Następnie gaz musi zostać oczyszczony i schłodzony do postaci ciekłej. Proces skraplania wymaga pracy dużych sprężarek przez całą dobę. Według The Narwhal w Kolumbii Brytyjskiej instalacje te są w dużej mierze zasilane przez spalanie gazu ziemnego. Oznacza to, że ocena klimatyczna LNG zależy nie tylko od paliwa, które zastępuje, lecz także od emisji powstających przy wydobyciu, przetwarzaniu i transporcie.
Platforma konserwatystów zakłada również likwidację przemysłowego podatku węglowego i zastąpienie go rozwiązaniami, które mają poprawić konkurencyjność eksportu gazu wobec Stanów Zjednoczonych i Kataru. Opisany przez The Narwhal sposób rozliczania emisji pozwalałby uwzględniać emisje uniknięte, na przykład wtedy, gdy eksportowany gaz zastępuje w innym kraju węgiel. To polityczna propozycja dotycząca księgowania emisji, a nie dowód, że sam eksport gazu nie powoduje dodatkowego obciążenia klimatu. Ostateczny bilans zależy od tego, jakie emisje zostaną włączone do obliczeń i jak długo odbiorcy będą korzystać z gazu.
Federalny kontekst wyborów
Wynik wyborów należy także odczytywać w szerszym kontekście kanadyjskiej polityki energetycznej. Premier Mark Carney deklarował, że Kanada powinna stać się energetyczną potęgą i ograniczyć zależność od infrastruktury znajdującej się w Stanach Zjednoczonych. W tle pozostaje konflikt handlowy między oboma krajami oraz napięcia dotyczące dostępu do rafinerii, rurociągów i rynków zbytu. Materiał źródłowy sugeruje, że głosowanie w Kolumbii Brytyjskiej mogło być częściowo poparciem dla federalnego kierunku zakładającego większą samodzielność energetyczną Kanady, a nie jednoznacznym odrzuceniem wcześniejszej polityki klimatycznej prowincji. Przytoczone dane nie pozwalają jednak przesądzić, jakie znaczenie wyborcy przypisywali poszczególnym kwestiom.
Przed wyborami większość wskazywała jako najważniejsze problemy koszty życia, ochronę zdrowia oraz trwający spór handlowy ze Stanami Zjednoczonymi. Kwestie klimatyczne i rozbudowa LNG nie musiały więc być głównym powodem zmiany władzy. Niska frekwencja, po raz pierwszy od lat spadająca poniżej połowy uprawnionych, dodatkowo utrudnia wyciąganie wniosków o jednolitych preferencjach całej prowincji. Zapowiedzi dotyczące gazu są na tym etapie deklaracjami programowymi. Ich znaczenie będzie zależeć od przyszłych ustaw, decyzji administracyjnych, finansowania i zainteresowania odbiorców.
Infrastruktura musi uwzględniać pogodę
Rozwój eksportu LNG wymaga nowych lub rozbudowanych terminali portowych na zachodnim wybrzeżu Kanady. Materiał zwraca uwagę, że publicznie nie przedstawiono szczegółów dotyczących utrzymania takiej infrastruktury w czasie silnych sztormów, powodzi i innych ekstremalnych zjawisk. To ważne pytanie, ponieważ terminale, drogi dojazdowe i porty są częścią tego samego łańcucha dostaw co odwierty i zakłady skraplania. Nawet sprawna produkcja nie wystarczy, jeśli ładunki nie mogą zostać przetransportowane na statki.
Źródło wskazuje na El Niño oraz falę Kelvina, czyli przemieszczającą się masę cieplejszej wody oceanicznej, jako czynniki mogące wpływać na warunki wzdłuż wybrzeża Kolumbii Brytyjskiej. Nie jest to jednak samodzielna prognoza konkretnego zdarzenia pogodowego w prowincji. W tekście przywołano także informacje Bloomberga o serii silnych sztormów, które od lipca zakłócały transport drogowy i pracę portów związanych z wydobyciem miedzi w Chile. Ten przykład pokazuje podatność infrastruktury surowcowej na powodzie, ale nie dowodzi, że identyczny przebieg wydarzeń nastąpi w Kanadzie.
Największą niewiadomą pozostaje połączenie planów wydobywczych z przyszłym popytem. Program zakłada przyciągnięcie inwestorów i zwiększenie eksportu, lecz przytoczony materiał nie przedstawia szczegółowej analizy odbiorców ani wielkości zapotrzebowania na kanadyjski LNG. Z punktu widzenia polityki klimatycznej znaczenie będzie miało nie tylko to, czy gaz zastąpi część zużycia węgla, lecz także czy nowe projekty przedłużą zależność od paliw kopalnych i wygenerują dodatkowe emisje. Kolumbia Brytyjska stoi więc przed wyborem między szybkim rozwojem sektora gazowego a utrzymaniem wcześniejszych ambicji klimatycznych. Wynik wyborów rozstrzygnął kierunek polityczny, ale nie rozstrzygnął jeszcze kosztów, ryzyk i trwałości tej strategii.