Łuk używany niegdyś podczas polowania, zgnieciona tubka po majonezie, butelka po winie, pęknięty kask alpinisty i rzymska statuetka znalazły się na wystawie w Glacier Garden w Lucernie. Ekspozycja zatytułowana „Treasury of Ice”, czyli „Skarbiec lodu”, pokazuje przedmioty, które przez lata wyłaniały się ze szwajcarskich lodowców. Wraz z dalszym topnieniem lodu takich znalezisk może przybywać.
Lodowce tracą objętość w szybkim tempie
Wystawa jest prezentowana w czasie przyspieszającego ocieplenia klimatu. Szwajcarscy glacjolodzy poinformowali niedawno, że całkowita objętość lodowców w kraju zmniejszyła się w tym roku o 5,5 procent. Był to drugi największy spadek odnotowany w historii pomiarów. Andreas Burri, dyrektor Glacier Garden, powiedział, że placówka chce pokazać lodowce jako ważne i interesujące archiwum, zanim znikną w wyniku dalszego topnienia.
Wśród eksponatów są między innymi czaszka krowy, buty, prymitywny szwajcarski nóż wojskowy oraz sprzęt narciarski. Część przedmiotów to prawdopodobnie śmieci zgubione albo wyrzucone przez ludzi, choć nie zawsze da się ustalić ich pochodzenie. Obiekty ułożono na białych skrzyniach używanych do transportu znalezisk z gór do laboratoriów. Jedna z ekspozycji pokazuje także wydobyty z lodowca walec lodu, który powoli się roztapia.
Lód przechowuje ślady dawnych zmian
Lodowce zachowują nie tylko większe przedmioty. W uwięzionym w lodzie materiale znajdują się mikrocząstki pyłku, gazy cieplarniane i substancje radioaktywne związane z próbami jądrowymi prowadzonymi w połowie XX wieku. Zachowały się również ślady sadzy i węgla drzewnego po pożarach lasów podczas wyjątkowego okresu suszy i wysokich temperatur w połowie XVI wieku. Pokazuje to, że lód może dostarczać informacji o dawnych warunkach środowiskowych. W ostatnich dekadach z lodowców wydobywano także ciała zaginionych alpinistów. Wystawa w Lucernie jest czynna do 22 sierpnia.