Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Po czterech dekadach potwierdzono obecność rzadkiej ryby z rzeki Sepik
Spinach pipefish nie była potwierdzona przez naukowców od 1985 roku.
Dwa osobniki złowiła lokalna rybaczka Helen Asu w rzece Sepik.
Mieszkańcy wskazali, że ryba żyje przy porośniętych roślinnością brzegach i w pobliżu ujść dopływów.
Badacze chcą połączyć tradycyjną wiedzę, badania terenowe, taksonomię i eDNA.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Po prawie czterech dekadach bez potwierdzonej obserwacji naukowcy ponownie zarejestrowali spinach pipefish, niewielką rybę słodkowodną z rzeki Sepik w Papui-Nowej Gwinei. Dwa osobniki przyniosła badaczom lokalna rybaczka Helen Asu. Złowiła je 18 czerwca 2026 roku w pobliżu wsi Imbando, podczas połowu krewetek tradycyjną ręczną siecią zwaną umben. Stało się to ostatniego dnia niemal dwutygodniowej wyprawy badawczej.
Ryba z listy najbardziej poszukiwanych gatunków
Spinach pipefish, której naukowa nazwa brzmi Microphis spinachioides, jest smukłą rybą o wydłużonym pysku. Dorasta prawdopodobnie do około 15 centymetrów długości. Jej zielonkawobrązowe ubarwienie pomaga jej ukrywać się wśród lilii wodnych, traw i innych roślin przy brzegach rzeki. Jest blisko spokrewniona z konikami morskimi i smokami morskimi. Podobnie jak u koników morskich, u samców rozwija się torba lęgowa, w której przez kilka tygodni noszą zarodki aż do narodzin młodych.
Gatunek jest uznawany za endemiczny dla rzeki Sepik, najdłuższego cieku Papui-Nowej Gwinei i jedynego znanego miejsca jego występowania. Naukowcy ostatni raz widzieli spinach pipefish w 1985 roku. W ocenie przeprowadzonej dla Czerwonej listy IUCN w 2016 roku gatunek otrzymał kategorię data deficient, czyli niedostatecznie rozpoznany z powodu braku wystarczających danych. Jedyny znany okaz muzealny, na którym oparto opis taksonomiczny ryby, znajdował się w muzeum w Hamburgu, ale został zniszczony podczas II wojny światowej.
Potwierdzenie przyszło w ostatnim dniu wyprawy
Zespół kierowany przez Jerricę Agebido z Papua New Guinea University of Technology i New Guinea Binatang Research Centre przez prawie dwa tygodnie przemieszczał się łodzią i kajakiem wzdłuż dolnego biegu Sepiku. Badacze rozmawiali z mieszkańcami oraz rybakami i pokazywali im zdjęcia poszukiwanej ryby. Chcieli ustalić, czy gatunek nadal istnieje, a także zebrać informacje o jego siedlisku, ekologii i możliwych zagrożeniach. Wcześniejsze poszukiwania nie przynosiły rezultatu i ekspedycja zbliżała się do końca.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Helen Asu powiedziała badaczom, że wcześniej łowiła rybę podobną do tej ze zdjęć.
Następnego dnia przyniosła dwa osobniki złowione przy Imbando.
Jerrica Agebido sfotografowała rybę o długości blisko 10 centymetrów.
Australijski ichtiolog Gerald Allen potwierdził na podstawie fotografii, że chodzi o Microphis spinachioides.
Ponowne stwierdzenie obecności zakończyło trwający około czterech dekad brak potwierdzonego rekordu naukowego.
Mieszkańcy znali rybę, której nie mogli znaleźć badacze
Odnalezienie gatunku było możliwe przede wszystkim dzięki lokalnej wiedzy ekologicznej. Dla osób z zewnątrz spinach pipefish może być trudna do zauważenia, ponieważ ma niewielkie rozmiary i dobrze wtapia się w roślinność porastającą brzegi. Mieszkańcy nad Sepikiem przekazali badaczom, że czasami łowią jedną lub dwie takie ryby podczas połowu krewetek i innych małych organizmów wodnych. Sugeruje to, że pipefish dzieli z nimi podobne siedliska. Ludzie nie jedzą jednak tej ryby, dlatego jej obecność nie wynika z celowego połowu przeznaczonego na żywność.
Rozmowy pomogły również zawęzić obszar dalszych poszukiwań. Według mieszkańców ryba występuje przy porośniętych roślinnością brzegach Sepiku oraz w pobliżu połączeń rzeki z dopływami. Rzadko zgłaszano jej obecność w jeziorach na terenach zalewowych i na podmokłych obszarach. W różnych społecznościach używa się różnych nazw: w Imbando to karuweng, w położonej wyżej Kanduwanum inap lub karuwenai, a w języku Tok Pisin, jednym z oficjalnych języków Papui-Nowej Gwinei, lon nus.
Członkowie zespołu zauważyli też różnice w dostępie do tej wiedzy. Według Rogera Maikeiego, badacza z New Guinea Binatang Research Centre, kobiety wydawały się wiedzieć o rybie więcej niż mężczyźni, ponieważ regularnie łowią krewetki słodkowodne i małe ryby wśród roślinności przybrzeżnej. To ważne zastrzeżenie metodologiczne: informacje o gatunku mogą być powiązane z tym, kto, gdzie i jak często korzysta z danego środowiska.
Samo odnalezienie nie rozwiązuje problemu ochrony
Ponowne potwierdzenie istnienia spinach pipefish nie oznacza jeszcze, że jej populacja jest bezpieczna. Naukowcy nadal mają ograniczoną wiedzę o zasięgu występowania ryby, jej wymaganiach siedliskowych, liczebności i ekologii. IUCN zaliczyła ją do gatunków niedostatecznie rozpoznanych właśnie dlatego, że brakowało danych pozwalających rzetelnie ocenić jej sytuację. Po odnalezieniu potrzebne będą kolejne obserwacje, aby sprawdzić, czy ryba występuje w innych częściach Sepiku i jak często można ją spotkać.
Społeczności nadrzeczne mówiły badaczom także o zmianach w środowisku. Wskazywały na spadek liczebności rodzimych ryb, narastającą sedymentację oraz coraz większą obecność gatunków introdukowanych. Są to relacje o obserwowanych presjach, a nie pełna naukowa ocena ich wpływu na spinach pipefish. Zespół chce teraz sprawdzić, w jakim stopniu te zmiany oddziałują na roślinne siedliska przy brzegach rzeki i na samą rybę.
Kolejny etap badań ma połączyć klasyczne wyprawy terenowe, informacje przekazywane przez mieszkańców, taksonomię oraz analizę środowiskowego DNA, czyli eDNA. Materiał genetyczny obecny w próbkach wody lub osadów może pomóc w poszukiwaniu gatunku, nawet gdy bezpośrednie zauważenie małej i dobrze zakamuflowanej ryby jest trudne. Taka metoda nie zastąpi jednak obserwacji terenowych ani rozmów z ludźmi, którzy regularnie żyją i pracują w pobliżu badanego ekosystemu.
Amanda Vincent, przewodnicząca grupy specjalistów IUCN zajmującej się konikami morskimi, pipefish i smokami morskimi oraz dyrektorka Project Seahorse, uznała ponowne stwierdzenie spinach pipefish za powód do nadziei, że inne zaginione gatunki także mogą nadal istnieć. Ryba znajdowała się wśród najbardziej poszukiwanych gatunków na liście Lost Fishes, obejmującej ponad 300 słodkowodnych gatunków uznawanych za zaginione dla nauki. W tym przypadku przełom nie nastąpił dzięki zaawansowanej technologii, lecz dzięki połączeniu pracy badaczy z codziennym doświadczeniem lokalnej społeczności.