Richard Tice, wiceprzewodniczący brytyjskiej partii Reform UK, stwierdził, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii powinni przede wszystkim przystosować się do coraz wyższych temperatur, zamiast zakładać, że można zatrzymać zmiany klimatu. Wypowiedź padła w czasie sezonu opisanego w materiale jako rekordowy pod względem upałów. Temperatury w Wielkiej Brytanii kilkakrotnie przekraczały 35 stopni Celsjusza, a równocześnie pojawiały się informacje o pożarach, suszy oraz presji na system ochrony zdrowia.
Tice kwestionuje sens polityki net zero
Pytany o skutki ostatnich fal upałów, Tice przekonywał, że klimat zawsze się zmieniał i że nie ma dowodów, iż osiągnięcie celu net zero powstrzyma ocieplenie. Jego zdaniem rozsądniejsza może być adaptacja do cieplejszych warunków niż próba zatrzymania zmian klimatu. Polityk wskazywał przy tym na potencjalne korzyści gospodarcze, takie jak rozwój angielskiego wina i win musujących, które miałyby ułatwić brytyjskim producentom rywalizację z Francją. Wypowiedź była więc jednocześnie oceną naukowych podstaw polityki klimatycznej i deklaracją dotyczącą kierunku działań jego partii.
Naturalne zmiany klimatu nie wyjaśniają obecnego ocieplenia
To, że klimat Ziemi zmieniał się także przed epoką przemysłową, jest faktem. W historii planety występowały zarówno bardzo gorące okresy, jak i epoki lodowe. Nie wynika z tego jednak, że obecne ocieplenie ma wyłącznie naturalne przyczyny. Dane przywołane w materiale wskazują na wzrost średniej globalnej temperatury wraz ze zwiększaniem się stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Wzrost emisji tego gazu przyspieszył w okresie rewolucji przemysłowej, gdy spalanie paliw zaczęło na dużą skalę zastępować pracę ludzkich mięśni i inne wcześniejsze źródła energii.