Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Salon samochodowy w Paryżu: europejskie marki odpowiadają chińskiej konkurencji
Chińscy producenci pokazali w Paryżu szeroką ofertę przystępnych cenowo aut elektrycznych.
Europejskie marki wracają do segmentu małych samochodów, który przez lata był uznawany za mało rentowny.
Geely E2 i Leapmotor B03 mają konkurować ceną, przestronnością i parametrami technicznymi.
Podawane prognozy sprzedaży są ocenami autora materiału, a nie oficjalnymi planami producentów.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Tegoroczny salon samochodowy w Paryżu został opisany jako wydarzenie wyraźnie inne od poprzednich edycji. Mimo nieobecności BMW, MG i większości japońskich producentów impreza była większa niż w przeszłości, a jednym z jej najważniejszych obrazów stała się silna obecność chińskich marek. Stoiska BYD, Geely i Xpeng miały sygnalizować, że konkurencja z Chin nie jest już odległym wyzwaniem dla europejskich producentów. Jest obecna na europejskim rynku i walczy o klientów przede wszystkim samochodami elektrycznymi.
Chińskie marki podnoszą presję na europejski rynek
Według materiału chińskie modele prezentowane w Paryżu łączą nowoczesny wygląd, konkurencyjne ceny i bogate wyposażenie techniczne. Ich oferta jest kierowana nie tylko do entuzjastów nowych technologii, ale także do klientów głównego nurtu, którzy szukają samochodu elektrycznego w możliwie przystępnej cenie. To właśnie ta kombinacja ma zwiększać presję na europejskie koncerny, które przez lata koncentrowały się na większych i bardziej rentownych modelach, a segment małych samochodów elektrycznych traktowały jako trudniejszy biznesowo.
Smart #2 ma otrzymać akumulator LFP o pojemności 36 kWh, zasięg 290 km według WLTP
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Citroen 2 CV ma kosztować około 15 tysięcy euro, ale jego dostawy zaplanowano dopiero od 2028 roku.
Geely E2 ma oferować między innymi bagażnik o pojemności 375 litrów i cenę początkową około 20 tysięcy euro.
Xpeng L03 ma mieć zasięg 520 km według WLTP, ładowanie z mocą do 236 kW oraz wersję EREV.
Małe samochody elektryczne wracają do centrum uwagi
Jednym z najważniejszych motywów paryskiego salonu był powrót do miejskich samochodów elektrycznych. Europejskie marki przez długi czas ograniczały obecność w tym segmencie, ponieważ niewielkie auta oferują mniej miejsca na marżę niż crossovery, SUV-y i większe samochody. Materiał sugeruje, że zmiana sytuacji konkurencyjnej skłania producentów do ponownego zainteresowania się tą kategorią. Małe auta mogą być ważne dla elektryfikacji transportu, ponieważ ich niższa masa i mniejsze akumulatory mogą ułatwiać obniżanie ceny końcowej. Nie oznacza to jednak automatycznie, że każdy taki model będzie rentowny. O wyniku zdecydują między innymi koszty produkcji, skala sprzedaży, dostęp do dopłat i sposób ustalenia cen na poszczególnych rynkach.
Smart pokazał model #2, czyli powrót do koncepcji niewielkiego samochodu dwuosobowego. W porównaniu z wcześniejszymi generacjami marka stawia na większy akumulator o pojemności 36 kWh, zasięg do 290 km według WLTP i bagażnik o pojemności 308 litrów. Cena początkowa ma wynosić około 20 tysięcy euro. To nadal więcej niż w przypadku części konkurentów, ale marka pozycjonuje się wyżej niż typowy producent masowych samochodów miejskich. Zastosowany projekt zachowuje charakterystyczne elementy poprzednich modeli, choć źródło ocenia #2 jako produkt niszowy. Autor materiału szacuje, że samochód mógłby osiągać około 40 tysięcy sztuk rocznie w Europie, a większy wolumen byłby możliwy po wprowadzeniu wersji kabriolet.
W tej samej części rynku ma pojawić się elektryczny Citroen 2 CV. Stellantis sięgnął po historyczną nazwę i stylistykę, podobnie jak wcześniej Renault wykorzystał dziedzictwo modeli R5, R4 i Twingo. Według opisu nowy 2 CV ma kosztować około 15 tysięcy euro, co byłoby jednym z jego najważniejszych argumentów. Jednocześnie samochód ma trafić do klientów dopiero od 2028 roku. To może utrudnić mu start, ponieważ do tego czasu na rynku mają być już obecne inne małe auta elektryczne, między innymi rodzina Renault Twingo i Volkswagen ID.Up. Źródło zwraca też uwagę, że nowy model ma być mniejszy od oryginalnego 2 CV i nie będzie pełnił takiej samej funkcji jak historyczny samochód, który miał także cechy auta użytkowego o zwiększonych możliwościach poruszania się poza utwardzonymi drogami.
Dacia Spring ma być inną interpretacją podobnej platformy. W materiale model jest przedstawiany jako bardziej praktyczny i nastawiony na stosunek ceny do możliwości niż Renault Twingo. Ma oferować więcej miejsca w kabinie, nowsze rozwiązania techniczne i dojrzalszą stylistykę, a jego cena ma wynosić około 18 tysięcy euro. Istotną zmianą jest produkcja w Novo Mesto w Słowenii. Według źródła może to umożliwić korzystanie z systemów dopłat w części państw europejskich, co dodatkowo poprawiłoby dostępność samochodu. Autor spodziewa się, że Spring pozostanie jednym z punktów odniesienia dla klientów poszukujących możliwie taniego samochodu elektrycznego.
Geely i Leapmotor atakują segment B
Na paryskim salonie Geely zaprezentowało model E2, znany w Chinach jako Xingyuan, a na innych rynkach eksportowych jako EX2. Źródło opisuje go jako samochód przestronny i nowoczesny, z materiałami sprawiającymi wrażenie pochodzących z większego segmentu. Samochód ma kosztować od około 20 tysięcy euro. Wymieniono bagażnik o pojemności 375 litrów oraz dodatkową przestrzeń z przodu, w której można przewozić niewielki bagaż podręczny. Wersja z akumulatorem 47 kWh została wskazana jako szczególnie interesująca pod względem relacji ceny do wyposażenia. Słabszą stroną ma być osiągi najmocniejszej odmiany, dysponującej mocą 116 koni mechanicznych i przyspieszającej od 0 do 100 km/h w 11,5 sekundy. Autor ocenia, że sprzedaż około 60 tysięcy egzemplarzy rocznie w Europie byłaby możliwa, lecz jest to prognoza analityczna, a nie cel ogłoszony przez producenta.
Leapmotor B03, znany w Chinach jako A05, ma rywalizować z Geely E2 w podobnym przedziale cenowym. Samochód jest przedstawiany jako przestronny i konkurencyjny cenowo, choć zastosowane materiały we wnętrzu mają być słabsze niż w Geely. Leapmotor ma za to oferować szybsze ładowanie, z mocą do 133 kW, podczas gdy w opisie Geely pojawia się wartość 70 kW. B03 ma też zapewniać około 50 kilometrów większego zasięgu. Oba modele pokazują, że chińscy producenci próbują konkurować nie tylko dużymi SUV-ami, lecz także samochodami kompaktowymi, które mogą być łatwiejsze do zaakceptowania przez europejskich klientów pod względem rozmiaru i ceny.
Europejska odpowiedź to nie tylko niska cena
Europejscy producenci próbują odpowiadać na chińską konkurencję nie tylko obniżkami cen. Drugim elementem strategii jest wykorzystanie historii marek i wzornictwa retro. Przykładem jest przyszły Peugeot 208, którego stylistyka została zasygnalizowana przez koncepcyjny projekt inspirowany Peugeotem 205 T16. Źródło podaje, że seryjny model może zaoferować zasięg do około 500 km według WLTP oraz szybsze ładowanie niż obecna wersja korzystająca z mocy 100 kW. Wyższe parametry mają jednak wiązać się z ceną wyższą niż przeciętna w tym segmencie. W ocenie autora Peugeot będzie musiał przyciągać klientów zarówno specyfikacją, jak i emocjonalnym projektem. Dla modelu, który historycznie należał do najlepiej sprzedających się samochodów Stellantis, autor wskazuje cel od 70 do 80 tysięcy egzemplarzy rocznie.
Xpeng L03 jest przykładem chińskiego modelu projektowanego z myślą o europejskich gustach. Samochód ma nadwozie kompaktowego crossovera, stylistykę łączącą elementy kojarzone przez autora z markami Polestar i Lotus oraz wariant EREV. Wśród deklarowanych lub opisywanych parametrów znalazły się duże i bardziej premium wnętrze, zasięg do 520 km według WLTP, ładowanie z mocą do 236 kW i rozbudowane systemy wsparcia kierowcy. Cena początkowa ma wynosić około 35 tysięcy euro. Model może być pozycjonowany jako tańsza alternatywa dla Tesli Model Y, choć jego potencjał sprzedażowy będzie zależeć także od dostępności sieci dealerskiej. Źródło wskazuje, że ograniczona sieć dystrybucji Xpeng w Europie jest jednym z powodów ostrożniejszej oceny możliwej sprzedaży.
Audi pokazało A2 e-tron, który ma wykorzystywać nadwozie znane z Volkswagena ID.3 i interpretować je w stylu Audi. Model odwołuje się do historycznej nazwy A2, ale źródło ocenia, że jego najważniejszą cechą może być wysoka efektywność, a nie samo wykorzystanie retrostylistyki. Zasięg ma sięgać 646 km według WLTP, przy cenie początkowej około 38 tysięcy euro. To pozycjonuje samochód wyraźnie wyżej cenowo niż część małych modeli, lecz jednocześnie pozostawia miejsce dla klientów zainteresowanych większym zasięgiem i marką premium. W paryskim przeglądzie pojawił się także Volkswagen ID.Cross. Autor nie opisuje szczegółowo jego parametrów, ale zakłada, że model może korzystać z siły marki Volkswagen na europejskim rynku.
Ważne będą skala produkcji i rzeczywista dostępność
Lista modeli pokazanych w Paryżu obejmowała także Chery QQ3 EV oraz Hyundai IONIQ 3. W przypadku Chery źródło zauważa, że samochód opiera się na podobnej formule co Geely E2, ale po obejrzeniu auta na żywo autor ocenia go jako mniej atrakcyjny niż propozycje Geely i Leapmotor. To pokazuje różnicę między parametrami zapisanymi w katalogu a odbiorem konkretnego samochodu. Dla klientów znaczenie mogą mieć także jakość materiałów, przestrzeń, stylistyka, ergonomia, sieć sprzedaży i serwis. Sam zasięg lub moc ładowania nie przesądzają więc o sukcesie modelu.
W materiale pojawiają się liczne prognozy dotyczące możliwej sprzedaży. Autor ocenia między innymi potencjał Smart #2 na około 40 tysięcy sztuk rocznie, Citroena 2 CV na około 50 tysięcy, Geely E2 na około 60 tysięcy, Leapmotor B03 na około 50 tysięcy, Xpeng L03 na 40 do 50 tysięcy, Audi A2 e-tron na około 50 tysięcy, a Volkswagena ID.Cross na około 45 tysięcy egzemplarzy rocznie. Są to indywidualne oceny autora materiału i nie powinny być traktowane jako oficjalne prognozy rynku. Ich wspólny sens jest jednak czytelny: nawet relatywnie małe wolumeny mogą stać się istotne, jeśli producenci połączą kilka modeli na wspólnych platformach i utrzymają koszty pod kontrolą.
Źródło wskazuje, że Renault Twingo, Dacia Spring, Nissan Pixo, Citroen 2 CV, przyszły Fiat Panda i model Leapmotor mogą razem stworzyć większą rodzinę miejskich samochodów elektrycznych. W takim układzie rentowność nie musi zależeć od pojedynczego modelu. Producent może korzystać ze wspólnych komponentów, podobnych rozwiązań technicznych i większej skali zakupów. Jednocześnie wejście chińskich marek ogranicza możliwość prostego podnoszenia cen. Europejskie firmy muszą więc odpowiadać jednocześnie szybkością rozwoju, atrakcyjnym wyglądem, parametrami i kosztami zakupu.
Paryski salon nie rozstrzygnął, która strona wygra rywalizację. Pokazał jednak zmianę układu sił. Chińskie marki są obecne w różnych częściach rynku i oferują modele, które według opisu źródłowego mogą konkurować z europejskimi produktami ceną, przestronnością oraz wyposażeniem. Europejscy producenci odpowiadają odświeżonymi modelami, powrotem do małych aut, wykorzystaniem historycznych nazw i próbą nadrobienia różnic w technologii. Dla kierowców oznacza to szerszy wybór samochodów elektrycznych. Dla przemysłu oznacza to konieczność pogodzenia celów elektryfikacji z wymaganiami dotyczącymi ceny, skali produkcji i rentowności.