Doug DeMuro wystawił na swojej platformie Cars & Bids Forda GT z 2005 roku. Samochód jest sprzedawany bez ceny minimalnej, a w chwili publikacji materiału najwyższa oferta wynosiła 506 tys. dolarów. Aukcja zakończy się 17 października. To egzemplarz o wyższym przebiegu niż wiele aut tego typu, ale wyróżniający się historią użytkowania i bardzo obszerną dokumentacją.
Ford GT był regularnie używany
Samochód ma na liczniku 45 800 mil, z czego około 14 400 mil przejechał DeMuro. Ford zachował oryginalny silnik V8 o pojemności 5,4 litra z mechanicznym doładowaniem. Fabrycznie jednostka rozwijała 550 hp, czyli 410 kW, oraz 500 lb-ft, odpowiadające 678 Nm. W aucie zamontowano mniejsze koło pasowe sprężarki, które powinno zwiększać moc, jednak do oferty nie dołączono pomiaru z hamowni potwierdzającego aktualne osiągi.
Napęd trafia wyłącznie na tylne koła za pośrednictwem sześciobiegowej manualnej skrzyni. Właściciel zmienił także mechanizm zmiany biegów na element Ford Racing i zamontował radio Alpine. Z samochodem sprzedawane są oryginalne części, w tym układ wydechowy, fabryczne radio oraz elementy mechanizmu zmiany biegów. Nowy właściciel będzie więc mógł przywrócić auto do specyfikacji fabrycznej.
Dwa właściciele i kompletna dokumentacja
Ford GT miał dotąd tylko dwóch właścicieli. DeMuro kupił go we wrześniu 2018 roku od dziennikarza motoryzacyjnego Karla Brauera, który posiadał samochód od nowości. W dokumentacji znalazły się między innymi fabryczna książka budowy z zapisami kontroli produkcyjnej, oryginalny formularz zamówienia, dwie naklejki z informacjami o aucie oraz materiały marketingowe Forda z okresu sprzedaży. Brauer prowadził nawet zeszyt z zapisem każdego tankowania od 2005 roku do momentu sprzedaży samochodu w 2018 roku. Historię auta uzupełniają nagrania wideo wykonane przed zakupem przez DeMuro i po nim.
Przebieg pozostawił widoczne ślady użytkowania. W opisie aukcji wymieniono odpryski na przedniej części nadwozia i dyfuzorze, zużycie foteli, zarysowania na gałce zmiany biegów oraz pogorszenie stanu lakieru bezbarwnego na jednym z kół. DeMuro wcześniej podkreślał, że szukał egzemplarza, którym można jeździć bez nadmiernego wpływu przebiegu na jego wartość. Sprzedaż nie oznacza jednak rezygnacji z Forda GT. Właściciel chce znaleźć wersję Heritage Edition.