W mediach społecznościowych krążyło porównanie trzech modeli Hot Wheels, pochodzących odpowiednio z lat 1997, 2012 i 2026. Grafika miała pokazywać, że wraz z upływem czasu producent ograniczał liczbę detali na podwoziu, co autor wpisu przedstawił jako symbol szerszego upadku jakości. Problem w tym, że materiał został wygenerowany przez AI, a jego przesłanie pomijało istotny kontekst. Podstawowa seria Hot Wheels rzeczywiście przeszła zmiany, ale nie oznacza to, że współczesne modele są ogólnie gorsze od tych sprzed kilkudziesięciu lat.
Wirusowa grafika zawierała ziarno prawdy
Źródło wskazuje, że grafika była sztucznie wygenerowana, a jej autor nie próbował tego ukrywać. Można było to zauważyć także po szczegółach przedstawienia modeli. Współczesne samochodziki Hot Wheels nie mają na spodzie wyłącznie logo producenta i całkowicie pustej powierzchni. Taki obraz został użyty po to, aby wzmocnić prostą narrację o postępującym pogorszeniu jakości. Jednocześnie sama obserwacja dotycząca podwozi nie jest całkowicie zmyślona. W najtańszej, głównej serii modeli liczba widocznych elementów mechanicznych faktycznie zmniejszała się na przestrzeni lat.
Podwozia są prostsze, ale nie wszystkie wyglądają tak samo
Przykładem starszego modelu jest Dodge Copperhead z 1998 roku. Jego spód ma odwzorowane elementy podwozia i układu napędowego biegnące od przodu do tyłu, a samą dolną część wykonano z metalu. W modelach z końca lat 2000. zaczęły pojawiać się plastikowe podłogi, a później mechaniczne detale były stopniowo upraszczane. Wśród nowszych przykładów Maserati Shamal z 2024 roku i Dodge Viper GTS z poprzedniego roku mają pod spodem niewiele poza oznaczeniami. Nie jest to jednak reguła dotycząca każdego samochodu. Mitsubishi Pajero Evolution z 2022 roku otrzymał więcej szczegółów z przodu i z tyłu, między innymi w obszarze osłony podwozia oraz zbiornika paliwa. Wysokie nadwozie SUV-a sprawia, że te elementy są widoczne także wtedy, gdy model stoi na kołach, więc ich odwzorowanie ma większe uzasadnienie.