Filmowe samochody często zyskują własną legendę, ale niewiele z nich ma tak ciekawą historię jak oryginalna Eleanor z filmu „Gone in 60 Seconds” z 1974 roku. Żółty Ford Mustang, który pojawia się w długim pościgu, może na pierwszy rzut oka wyglądać jak Mustang Mach 1. Podobieństwo jest jednak efektem stylizacji, a nie zastosowania fabrycznej wersji Mach 1.
Dwa Mustangi z 1971 roku udawały Mach 1
Na planie wykorzystano dwa egzemplarze Forda Mustanga z 1971 roku. Samochód główny służył przede wszystkim do ujęć zewnętrznych, natomiast drugi został przeznaczony do scen kaskaderskich, w których miał zderzać się z innymi pojazdami i wykonywać skoki. Aby auta wyglądały na nowsze, zamontowano w nich grille z rocznika 1973. Nie użyto jednak fabrycznego żółtego lakieru Forda. H.B. Halicki, który był scenarzystą, reżyserem, producentem, mechanikiem, kierowcą kaskaderskim i głównym aktorem, nazwał zastosowany kolor „School Bus Yellow”. Czarne elementy nadwozia, w tym maska, miały przybliżyć wygląd samochodów do Mustanga Mach 1. Nie zamontowano jednak charakterystycznych wlotów powietrza tego modelu.
Samochód kaskaderski przygotowano do wyjątkowo trudnych scen
Przygotowanie egzemplarza kaskaderskiego zajęło 250 godzin. Konstruktorzy zabezpieczyli skrzynię biegów łańcuchem, zamontowali klatkę bezpieczeństwa, uprząż i dodatkowe osłony podwozia. Auto otrzymało także dodatkowe rygle zamków drzwi, wyłączniki awaryjne, zestaw pierwszej pomocy oraz kamerę umieszczoną z tyłu. Rozwiązania te miały umożliwić realizację scen, w których Mustang był wielokrotnie narażany na uszkodzenia.
Oryginalny film zasłynął około 40 minutowym pościgiem, podczas którego zniszczono nawet 93 samochody policyjne i cywilne. W jednej ze scen Halicki przypadkowo zahaczył Cadillaca i przy prędkości około 100 mil na godzinę uderzył w latarnię. Doznał poważnych obrażeń, w tym urazu kręgosłupa, dlatego produkcję przerwano na czas jego rekonwalescencji. Uszkodzony Mustang został później naprawiony i wykorzystany w materiałach promocyjnych. To właśnie egzemplarz kaskaderski przetrwał do dziś i należy do Denice Halicki, żony reżysera. Samochód główny po zakończeniu produkcji został zezłomowany. W 2025 roku sąd apelacyjny uznał ponadto, że Eleanor nie jest postacią podlegającą ochronie jako samodzielny bohater. Mimo że filmowy Mustang nie był prawdziwym Mach 1, jego rola w produkcji uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych samochodów kina motoryzacyjnego.