Pojedyncza sesja treningu neurofeedbacku chwilowo poprawiła nastrój osób z depresją, wynika z małego randomizowanego badania. Uczestnicy, którzy otrzymywali prawdziwą informację zwrotną o aktywności mózgu, zgłaszali mniej negatywnych emocji bezpośrednio po sesji oraz następnego dnia. Efekt nie utrzymał się jednak do kontroli przeprowadzonej po tygodniu.
Badanie obejmowało 62 osoby
Zespół Laurel Morris z Icahn School of Medicine at Mount Sinai przebadał 32 osoby z rozpoznaniem dużej depresji oraz 30 osób bez historii problemów psychicznych. Wszyscy uczestnicy przez co najmniej tydzień nie przyjmowali leków wpływających na mózg, w tym antydepresantów. Podczas około 30-minutowej sesji leżeli w skanerze, który mierzył aktywność brzusznego pola nakrywki, czyli obszaru oznaczanego skrótem VTA i wiązanego z motywacją oraz systemem nagrody. Uczestnicy mieli myśleć o rzeczach, które ich motywują, takich jak wsparcie bliskich, osiąganie celów czy śpiewanie. Ich aktywność VTA była przedstawiana na ekranie jako obraz przypominający termometr.
Poprawa nastroju nie oznacza jeszcze skutecznego leczenia
Około połowa uczestników otrzymywała prawdziwy sygnał z własnego mózgu, a pozostali, nie wiedząc o tym, oglądali wcześniej zapisany sygnał pochodzący od innej osoby. Wśród osób z depresją grupa z prawdziwym neurofeedbackiem uzyskała lepsze wyniki w dwóch kwestionariuszach nastroju, zarówno bezpośrednio po wyjściu ze skanera, jak i następnego dnia. Zmiana dotyczyła przede wszystkim ograniczenia smutku i innych negatywnych emocji, a nie wyraźnego wzrostu emocji pozytywnych. Badacze podkreślają jednak, że skala poprawy nie była jeszcze klinicznie istotna, czyli prawdopodobnie nie odpowiadała zmianie, którą pacjenci wyraźnie odczuliby w codziennym funkcjonowaniu.
Wyniki nie pokazują też, że sama regulacja aktywności VTA była przyczyną poprawy. Aktywność mózgu nie różniła się istotnie między grupą z prawdziwym i pozorowanym sygnałem. Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że pomogło samo skupienie się na rzeczach motywujących, niezależnie od neurofeedbacku. Jednocześnie osoby, które lepiej regulowały aktywność VTA, zgłaszały większą poprawę nastroju. Naukowcy prowadzą obecnie kolejne badanie, w którym sprawdzają wpływ dwóch sesji zamiast jednej. Wyniki tego eksperymentu mają pojawić się dopiero za kilka lat.