Karol Nawrocki skrytykował nieuwzględnienie planu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego w projekcie budżetu państwa na 2027 rok. Prezydent podczas konferencji prasowej na wydarzeniu Przyszłość.pl w Juracie ocenił, że ograniczenie finansowania TK jest „działaniem oczywiście antypaństwowym”. Jego zdaniem Trybunał pełni ważną funkcję w polskim systemie ustrojowym, a nieprzeznaczenie środków na jego funkcjonowanie jest powodem do wstydu dla rządzących.
Spór o plan finansowy Trybunału
Rząd przyjął w piątek, 28 sierpnia, wstępny projekt budżetu państwa na 2027 rok. Nie znalazły się w nim dochody ani wydatki TK. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przekazał, że plan finansowy Trybunału nie został skutecznie dostarczony do resortu. Z tego powodu dokument nie został ujęty w projekcie ustawy budżetowej.
Źródłem sporu jest sposób przygotowania i przekazania planu. Powinien on zostać przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Posiedzenia tego organu nie udało się jednak przeprowadzić z powodu braku wymaganego kworum. Prezes TK Bogdan Święczkowski przesłał dokument do Ministerstwa Finansów, ale rząd zakwestionował skuteczność tej procedury.
Trybunał odrzucił argumentację resortu. Uznał, że plan został przekazany prawidłowo, a jego nieuwzględnienie jest „jaskrawym naruszeniem prawa przez ministra Andrzeja Domańskiego”.
Prezydent o kandydaturze Macieja Berka
Podczas konferencji Nawrocki został również zapytany o kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Były minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu został oficjalnie zgłoszony przez posłów Koalicji Obywatelskiej.
Prezydent stwierdził, że nie wie, czy kandydatura uzyska poparcie parlamentu. Dodał, że jeśli Maciej Berek zostanie wybrany, zajmie się tą kandydaturą. Wcześniej wniosek ma zaopiniować sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a następnie o wyborze zdecyduje Sejm.
Nawrocki odniósł się także do czterech osób wybranych przez Sejm w marcu na sędziów TK, od których nie odebrał ślubowania. Chodzi o Macieja Taborowskiego, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. W kwietniu złożyli oni ślubowanie w Sali Kolumnowej Sejmu bez udziału prezydenta, jednak Pałac Prezydencki nie uznał tej uroczystości.
Zgodnie z konstytucją sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm, natomiast rolą prezydenta jest odebranie od nich ślubowania. Spór o cztery osoby oraz konflikt dotyczący finansowania TK pozostają elementami szerszej dyskusji o przyszłości tej instytucji.