Brian Barry-Murphy jest przekonany, że Cardiff City dokona jeszcze kolejnych wzmocnień przed wtorkowym zamknięciem okna transferowego. Walijski klub pozyskał tego lata czterech zawodników, ale trener zapowiedział, że prace nad poprawą kadry nadal trwają. Cardiff rozpoczęło sezon od trzech remisów w rozgrywkach ligowych.
Bielik od razu trafił do podstawowego składu
Jednym z nowych zawodników jest Krystian Bielik, który przeszedł do Cardiff z West Bromwich Albion. Reprezentant Polski został wystawiony od pierwszej minuty w sobotnim spotkaniu z Sheffield United, zakończonym remisem 2:2. Choć 28 latek może występować także w drugiej linii, tym razem zagrał na środku obrony i według Barry'ego Murphy'ego zaprezentował się bardzo dobrze. Trener podkreślał jego spokój, opanowanie oraz jakość w drugiej połowie, zwłaszcza że zawodnik nie miał ostatnio wielu występów.
Cardiff chce wykorzystać końcówkę okna
Bielik został czwartym letnim nabytkiem Cardiff. Wcześniej klub sprowadził pomocnika Jacka Moylana z Lincoln, pozyskał na stałe bramkarza Nathana Trotta po jego ubiegłorocznym wypożyczeniu oraz ponownie wypożyczył Caluma Scanlona. Barry-Murphy zaznaczył, że dotychczasowi nowi zawodnicy poprawili skład, ale Cardiff spodziewa się dalszych ruchów przed upływem terminu. Trener ocenił, że klub ma jeszcze czas na sfinalizowanie transakcji.
W meczu z Sheffield United Cardiff objęło prowadzenie już po 80 sekundach dzięki Jackowi Moylanowi. Po siedmiu minutach gospodarze przegrywali jednak 1:2, gdy Tom Cannon wykorzystał rzut karny, a Callum O'Hanlon dołożył drugiego gola. Jeszcze przed przerwą wyrównał Cian Ashford. Cardiff miało po zmianie stron okazje do zdobycia zwycięskiej bramki, lecz nie wykorzystało swoich szans. Bielik opuścił boisko w końcówce. Klub jest przekonany, że powodem były silne skurcze, a nie uraz.