Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Amerykańskie cła uderzają w kanadyjskich producentów mleka. Eksport do USA stanął
50-procentowe cło USA objęło między innymi kanadyjskie produkty mleczne.
Kanadyjscy farmerzy nie mogą szybko przekierować nadwyżek mleka na inne rynki.
Kanada wprowadziła odwetowe cła na amerykańskie mleko, ser, śmietanę i serwatkę.
Spór dotyczy także zasad zarządzania kanadyjskim rynkiem mleka.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Amerykańskie cło w wysokości 50 procent zakłóciło eksport kanadyjskich produktów mlecznych i w dużej mierze zatrzymało sprzedaż do Stanów Zjednoczonych. Dla farmerów problemem nie jest wyłącznie wysokość nowej taryfy, lecz także tempo zmian. Mleko powstaje codziennie, jest szybko psującym się produktem i nie może zostać z dnia na dzień skierowane do odległego odbiorcy. Jeśli przetwórcy stracą zamówienia z USA, skutki mogą odczuć gospodarstwa, które same nie eksportują, ale są częścią całego systemu dostaw.
Mleko powstaje codziennie, a rynek zniknął niemal natychmiast
W Abbotsford w Kolumbii Brytyjskiej z farmy Casey Pruima co drugi dzień wyjeżdża 28 tysięcy litrów surowego mleka. Gospodarstwo ma 330 krów, które są dojone trzy razy dziennie. Większość produkcji trafia na rynek kanadyjski, ale część mleka była wykorzystywana do produktów sprzedawanych w USA. Po wejściu w życie amerykańskiej taryfy 22 sierpnia te transakcje w dużej mierze stanęły.
Pruim, który kieruje także organizacją reprezentującą około 400 producentów mleka w Kolumbii Brytyjskiej, wyjaśnia, że farmerzy nie decydują indywidualnie, które partie trafią za granicę. Sprzedają mleko do prowincjonalnego systemu obrotu, a ten przekazuje je przetwórcom w zależności od popytu. Jeżeli zakład traci amerykańskiego klienta, może ograniczyć zamówienia. Wtedy konsekwencje rozkładają się na całą pulę producentów. Farmerzy mogą być zmuszeni do wylewania mleka, a w najgorszym scenariuszu także do zmniejszania stad. Produkcji nie da się zatrzymać tak łatwo jak urządzenia, ponieważ krowy nadal muszą być dojone.
USA objęły 50-procentową taryfą towary z Kanady o wartości 20 mld dolarów, w tym produkty mleczne.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Kanadyjscy producenci nie mają pełnej kontroli nad tym, czy ich mleko trafi na eksport, ponieważ sprzedaż odbywa się przez system prowincjonalny.
W 2025 roku Kanada wyeksportowała do USA produkty mleczne warte 308,7 mln dolarów kanadyjskich, a import z USA wyniósł 1,355 mld dolarów kanadyjskich.
Kanadyjskie cła odwetowe objęły między innymi amerykańskie mleko, śmietanę, serwatkę i sery.
Spór o ochronę rynku mleka
Handel produktami mlecznymi między Kanadą a USA przez lata był regulowany przede wszystkim przez porozumienie CUSMA, czyli umowę handlową między USA, Meksykiem i Kanadą. Jednocześnie Kanada stosuje system zarządzania podażą. Obejmuje on kwoty produkcyjne oraz kontrole importu, w tym cła, i ma zapewniać producentom bardziej przewidywalne ceny oraz utrzymanie krajowych dostaw. Krytycy twierdzą, że model jest protekcjonistyczny i przypomina wspierany przez państwo kartel.
Administracja w Waszyngtonie przekonuje, że kanadyjski system ogranicza dostęp amerykańskich produktów mlecznych do rynku. Donald Trump oskarżał Kanadę o wieloletnie wykorzystywanie Stanów Zjednoczonych oraz stosowanie bardzo wysokich ceł, które miały utrudniać życie amerykańskim farmerom. Kanadyjscy producenci odrzucają tę argumentację. Wskazują, że obowiązująca umowa już zapewnia amerykańskim towarom znaczący dostęp bez opłat celnych, który nie jest w pełni wykorzystywany.
Rosnący deficyt Kanady w handlu z USA
Dane przytoczone przez kanadyjskie stowarzyszenie przetwórców mleka pokazują, że po wejściu CUSMA w życie nierównowaga w handlu tymi produktami wyraźnie się pogłębiła. W 2020 roku Kanada sprzedała do USA produkty mleczne o wartości 241,3 mln dolarów kanadyjskich, co odpowiadało 173 mln dolarów amerykańskich. W tym samym czasie import z USA wyniósł 647,4 mln dolarów kanadyjskich, czyli 462,7 mln dolarów amerykańskich.
W 2025 roku kanadyjski eksport do USA wzrósł do 308,7 mln dolarów kanadyjskich, czyli 220,7 mln dolarów amerykańskich. Import zwiększył się jednak ponad dwukrotnie, do 1,355 mld dolarów kanadyjskich, równowartości 968,5 mln dolarów amerykańskich. Według stowarzyszenia odpowiadało to 13,8 procent wartości całego amerykańskiego eksportu produktów mlecznych. Dla kanadyjskich producentów oznacza to, że nowa taryfa uderza w rynek, który już wcześniej był ważnym elementem wymiany, mimo że Kanada więcej produktów mlecznych sprowadzała z USA, niż do niego wysyłała.
Odwet Ottawy zwiększa ryzyko po obu stronach granicy
Kanada odpowiedziała własnymi cłami, które zaczęły obowiązywać 8 września i objęły amerykańskie towary o wartości 20 mld dolarów. Wśród nich znalazły się produkty mleczne. Na mleko, śmietanę i wyroby z serwatki nałożono 50-procentową taryfę, a na wiele rodzajów sera 25-procentową. Premier Mark Carney przedstawił działania Ottawy jako odpowiedź na decyzje Waszyngtonu oraz próbę zwiększenia odporności gospodarki. Zapowiedział, że Kanada będzie dopasowywać cła do amerykańskich działań, aby chronić pracowników, farmerów, rodziny i przedsiębiorstwa.
Taryfy odwetowe mogą jednak przynieść także negatywne skutki. Oxford Economics ocenił, że pomogą części branż, ale zaszkodzą większości i osłabią wzrost gospodarczy, ponieważ podniosą koszty dla producentów oraz konsumentów. W przypadku mleka wyzwanie jest szczególne. Towary chłodzone i szybko psujące się wcześniej korzystały z bliskości kanadyjskiego i amerykańskiego rynku. Znalezienie nowych odbiorców wymaga nie tylko popytu, lecz także odpowiedniej logistyki, zgód regulacyjnych i przetwórców gotowych przyjąć dodatkową produkcję.
Bryan Yu, główny ekonomista związku kredytowego Central 1, ocenia, że kanadyjscy producenci odczują w krótkim terminie realne straty. Jego zdaniem przy 50-procentowej taryfie firmy nie mają wystarczających marż, aby po prostu obniżyć ceny i utrzymać sprzedaż w USA. Część nadwyżki może zostać wchłonięta przez kanadyjskich konsumentów, a eksporterzy mogą szukać nowych rynków lub produktów o wyższej wartości, ale żadna z tych zmian nie nastąpi od razu. Kanadyjska służba handlowa zachęca dotknięte firmy do sprawdzenia zgodności z CUSMA, korzystania z dostępnej pomocy i kontaktu z komisarzami handlowymi w sprawie nowych odbiorców.
Ekonomista przewiduje, że USA i Kanada mogą w kolejnych miesiącach dojść do porozumienia taryfowego, ale okres przejściowy może oznaczać wyższe ceny, słabszą aktywność gospodarczą i większą nieufność między partnerami. Dla farmerów takich jak Pruim niepewność jest równie destabilizująca jak sama opłata celna. Nawet jeśli część eksportu uda się później odbudować, gospodarstwa i przetwórcy muszą już teraz planować produkcję w warunkach, w których dostęp do najbliższego zagranicznego rynku może zmienić się z dnia na dzień.