Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham zapowiedział „nową umowę społeczną dla XXI wieku”, reformę systemu wyborczego oraz budowanie porozumienia w sprawie przyszłych relacji z Unią Europejską. W pierwszym przemówieniu jako lider Partii Pracy przedstawił długoterminowy plan odbudowy kraju, większej kontroli publicznej nad podstawowymi usługami i odejścia od politycznego kierunku dominującego przez ostatnie cztery dekady.
Plan odbudowy państwa
Podczas dorocznej konferencji Partii Pracy w Liverpoolu 56-letni premier mówił o potrzebie odwrócenia części prywatyzacyjnych reform i zwiększenia wpływu państwa na mieszkalnictwo, energetykę oraz sektor wodny. Zapowiedział także przekazanie większych kompetencji władzom lokalnym. Jego zdaniem taki model ma pomóc pobudzić brytyjską gospodarkę, która zmaga się ze słabym wzrostem, wysokimi kosztami zadłużenia i presją na gospodarstwa domowe.
Jedną z najważniejszych obietnic jest utworzenie Krajowej Służby Opieki, działającej na zasadzie bezpłatnego dostępu dla osób potrzebujących pomocy w związku z chorobą lub niepełnosprawnością. System ma powstać dopiero po kolejnych wyborach parlamentarnych, oczekiwanych w 2029 roku. Burnham przyznał, że realizacja planu będzie trudna politycznie, ale przekonywał, że ktoś musi podjąć decyzję i przełamać opór wobec kosztownych zmian.
Kosztowne obietnice i presja gospodarcza
Premier nie przedstawił pełnego planu finansowania wszystkich zapowiedzi. Oprócz bezpłatnej opieki społecznej rząd mówi o reindustrializacji kraju, zakończeniu problemu bezdomności ulicznej oraz budowie tysięcy mieszkań komunalnych. Burnham zapowiedział również ustawę uchylającą wprowadzony za rządów Margaret Thatcher zakaz publicznej własności przedsiębiorstw wodociągowych. Nowy organ państwowy ma z kolei inwestować w sieć energetyczną, aby pomóc obniżyć wysokie ceny energii.