Rodzina Renee Good, jednej z dwóch obywatelek USA śmiertelnie postrzelonych przez federalnych agentów imigracyjnych w Minnesocie, pozwała administrację Donalda Trumpa. Dwa pozwy złożone w czwartek przez partnerkę Good, Beccę Good, oraz jej brata, Brenta Gangera, zarzucają urzędnikom lekkomyślność i naruszenie praw obywatelskich. Rodzina domaga się procesu przed ławą przysięgłych oraz odszkodowania.
Strzały podczas demonstracji w Minneapolis
Renee Good, matka trojga dzieci, została zastrzelona w swoim samochodzie w południowej części Minneapolis przez agenta Immigration and Customs Enforcement (ICE), Jonathona Rossa. Do zdarzenia doszło, gdy Good i jej żona uczestniczyły w jednej z codziennych demonstracji przeciwko zamaskowanym i uzbrojonym agentom federalnym rozmieszczonym w mieście w celu zatrzymywania migrantów przeznaczonych do deportacji. Świadkowie nagrali telefonami moment, w którym Ross oddał strzały przez przednią szybę. Good została trafiona w głowę, ramię i tułów.
Dwa różne roszczenia wobec administracji
Pierwszy pozew dotyczy bezprawnej śmierci na podstawie prawa stanu Minnesota. Wymieniono w nim zarzuty napaści, użycia przemocy, bezprawnego pozbawienia wolności, zaniedbania oraz celowego wywołania cierpienia emocjonalnego. Drugi pozew opisuje rzekomy spisek mający prowadzić do naruszenia praw obywatelskich. Oprócz Rossa wskazano w nim między innymi zastępcę szefa polityki Białego Domu Stephena Millera, byłą sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem, byłego dowódcę Straży Granicznej Gregory'ego Bovino oraz doradcę Donalda Trumpa Coreya Lewandowskiego.
Władze federalne twierdziły po strzelaninie, że agent działał w samoobronie, a Good dopuściła się aktu krajowego terroryzmu. Donald Trump bronił wówczas śmiertelnego użycia broni przez ICE. Kilka dni później Departament Sprawiedliwości zablokował federalnym prokuratorom prowadzenie sprawy karnej dotyczącej naruszenia praw obywatelskich przez agentów. Co najmniej sześciu prokuratorów zrezygnowało w proteście. Żaden z agentów uczestniczących w zabójstwie Good nie został oskarżony. W marcu władze Minnesoty pozwały administrację, domagając się dostępu do dowodów z miejsc strzelanin, jednak współpraca i przekazywanie materiałów zostały wstrzymane.