Najnowsze, odtajnione raporty przesłane do amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) ujawniły więcej szczegółów dotyczących incydentów z udziałem pojazdów Tesla Robotaxi. Z dokumentów wynika, że co najmniej dwukrotnie w 2025 i 2026 roku doszło do kolizji, gdy zdalny teleoperator przejął stery nad samochodem. Oba opisane zdarzenia miały miejsce w Austin w stanie Teksas, wystąpiły przy niskich prędkościach i nie było w nich pasażerów; za kierownicą siedział jednak przeszkolony tzw. safety monitor.
Co ujawniły odtajnione raporty
Tesla od dawna zgłasza do NHTSA wszystkie kolizje z udziałem swoich systemów autonomicznych, ale wcześniej firma redagowała opisy zdarzeń, uznając je za poufne informacje biznesowe. Tym razem agencja opublikowała pełne narracje dla wszystkich 17 zdarzeń zarejestrowanych przez sieć Robotaxi od roku ubiegłego. Wśród nich znajdują się przypadki, gdy pojazdy zostały uderzone przez inne samochody, a także kolizje z przeszkodami, zwierzętami i elementami infrastruktury.
Szczegóły kolizji z udziałem teleoperatorów
W jednym z odtajnionych raportów opisano incydent z lipca 2025 roku, kiedy Tesla ADS (automated driving system) nie była w stanie ruszyć do przodu stojąc na ulicy. Safety monitor poprosił o pomoc zespół zdalny, który aktywował teleoperatora. Z dokumentu wynika, że operator stopniowo zwiększył prędkość i skręcił w lewo, po czym samochód wjechał na krawężnik i uderzył w metalowy płot. Drugie opisane zdarzenie miało miejsce w styczniu 2026 roku: Tesla ADS zatrzymała się podczas jazdy, safety monitor poprosił o wsparcie, teleoperator przejął kontrolę i przy prędkości około 9 MPH (ok. 14 km/h) samochód uderzył w tymczasową barierę budowlaną, ścierając przednie lewe nadkole i oponę.
Inne odnotowane zdarzenia w sieci Robotaxi
Poza przypadkami związanymi z teleoperatorami, opublikowane narracje opisują również sytuacje, w których pojazdy Tesli były uderzane przez inne auta, a także incydenty, w których Robotaxi nie uniknęły przeszkód. W jednym z wydarzeń z września 2025 roku system nie uchronił pojazdu przed uderzeniem w psa, który wbiegł na jezdnię; zwierzę — według raportu — uciekło po zdarzeniu. W innym wrześniowym przypadku pojazd wykonał niechroniony skręt w lewo w kierunku parkingu i trafił na metalowy łańcuch. Raporty zawierają też opisy, w których samochód ocierał lusterka o inne pojazdy.
- NHTSA opublikowała narracje dla wszystkich 17 kolizji Tesli Robotaxi od zeszłego roku.
- Dwa zdarzenia opisane powyżej dotyczyły przejęcia kontroli przez teleoperatorów — oba w Austin, bez pasażerów, przy niskich prędkościach.
- W innych przypadkach Robotaxi częściej były trafiane przez inne pojazdy lub uderzały w stałe przeszkody.
- Tesla wcześniej redagowała opisy incydentów, teraz raporty zostały odtajnione.
Regulacje, raportowanie i znaczenie odtajnienia
Firmy rozwijające technologie autonomiczne obowiązane są raportować szczegóły kolizji do NHTSA. Publiczny dostęp do takich informacji pozwala regulatorom, badaczom i użytkownikom lepiej ocenić realne zachowanie systemów oraz ryzyko związane z ich wdrażaniem. Decyzja Tesli o ujawnieniu pełnych narracji po okresie redagowania opisów może być postrzegana jako krok w kierunku większej przejrzystości operacji, a zarazem dostarcza materiału do analizy dla ekspertów ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.
W publikowanych dokumentach powtarza się motyw obecności safety monitora w kabinie oraz wykorzystywania teleoperatorów jako mechanizmu interwencji zdalnej. Tesla wcześniej informowała, że pozwala teleoperatorom prowadzić pojazdy z zachowaniem limitu prędkości — według przedstawionych wcześniej wyjaśnień limit wynosił 10 mil na godzinę — co ma umożliwić szybkie przemieszczenie pojazdu z narażonej pozycji bez czekania na pomoc naziemną.
Kontekst rynkowy i porównania
W tekście pojawia się porównanie z innymi firmami rozwijającymi robotaxi, takimi jak Waymo czy Zoox, które zgłaszają większą liczbę zdarzeń — jednocześnie operują one na innym poziomie skali i w różnych środowiskach testowych. W jednym z niedawnych przypadków regulator zamknął śledztwo dotyczące tendencji systemu FSD Tesli do kolizji z elementami takimi jak słupki czy łańcuchy na parkingach; podobny problem skłonił też do działań serwisowych w przypadku innych firm. Ujawnione narracje pomagają porównać typowe scenariusze problemowe w branży autonomicznej mobilności.
Elon Musk poinformował w jednym z publicznych wystąpień, że największym ograniczeniem do szybszego rozwoju sieci Robotaxi jest zapewnienie pełnego bezpieczeństwa, a firma działa ostrożnie. Te słowa wpisują się w obraz powolnego, kontrolowanego zwiększania skali operacji Tesli, co znajdujemy również w opublikowanych raportach o incydentach i sposobie obsługi zdarzeń z użyciem teleoperatorów.
Co dalej — nadzór, transparentność i rozwój
Odtajnienie raportów stawia pytania o dalszy nadzór i wymagania wobec operatorów autonomicznych floty. Publiczne dane mogą prowadzić do dokładniejszych analiz przyczyn incydentów, modyfikacji procedur operacyjnych oraz usprawnień w algorytmach i interfejsach dla teleoperatorów oraz safety monitorów. Dla opinii publicznej i inwestorów ważne będzie obserwowanie, czy ujawnione wzorce doprowadzą do konkretnych zmian w praktyce operacyjnej Tesli oraz w ramach regulacyjnych dotyczących zdalnego prowadzenia pojazdów.
Podsumowując: odtajnione raporty NHTSA dostarczają wglądu w wyzwania, z jakimi mierzy się Tesla podczas rozszerzania sieci Robotaxi. Zdjęcia narracyjne pokazują, że nawet przy niskich prędkościach i obecności monitorów w kabinie zdarzają się incydenty wymagające zdalnej interwencji. Dalsze publikacje i analizy będą istotne dla oceny bezpieczeństwa autonomicznych usług przewozowych i ich przyszłego skalowania.