Aurora Therapeutics, startup rozwijający spersonalizowane leki wykorzystujące edycję genów CRISPR, porzucił swój główny program i znacząco zmniejszył zatrudnienie. Stało się to zaledwie siedem miesięcy po uruchomieniu firmy, wynika z ustaleń STAT. Rzecznik spółki nie podał, ilu pracowników objęły zwolnienia. Nie wyjaśnił też, czy w firmie pozostanie którykolwiek z członków trzyosobowego zespołu kierowniczego.
Niepewność wokół dalszej działalności
Niepewność dotyczy także dalszego kształtu zespołu naukowego. Główny dyrektor naukowy Aurora odszedł z firmy w tym roku. Spółka nie ujawniła, czy redukcja personelu była bezpośrednim skutkiem decyzji o zakończeniu programu ani jakie będą jej kolejne plany. Wiadomo, że zmiana nastąpiła na wczesnym etapie działalności, gdy firma dopiero rozwijała swój główny projekt.
Konkurencja pojawiła się bardzo szybko
Na decyzję Aurory mogła wpłynąć sytuacja konkurencyjna. Firma została uruchomiona jako podmiot koncentrujący się na budowie spersonalizowanych leków opartych na edycji genów. Miesiąc później większa i bardziej ugruntowana Beam Therapeutics ogłosiła, że rozwija własny zestaw niestandardowych edytorów genów przeznaczonych do dokładnie tej samej choroby. W materiale opisano to jako ruch, który mógł osłabić pozycję Aurory. Nie podano jednak nazwy choroby ani szczegółów obu programów, dlatego nie można na tej podstawie porównać ich konstrukcji ani planowanego zastosowania.
Wymogi FDA pozostają ważnym tłem
Drugim elementem tła są wymagania regulatora. FDA, czyli amerykańska Agencja Żywności i Leków, zapowiada elastyczność przy zatwierdzaniu terapii edycji genów podobnych do przypadku Baby KJ, ale jednocześnie utrzymuje standardy, które małej firmie może być trudno spełnić. Sam pomysł na spersonalizowany lek nie wystarcza, ponieważ konieczne jest przedstawienie danych i dokumentacji pozwalających ocenić jakość oraz bezpieczeństwo rozwiązania. Materiał źródłowy nie opisuje konkretnych wymagań wobec Aurory i nie wskazuje, czy kwestie regulacyjne były bezpośrednią przyczyną wycofania programu. Nie wiadomo również, jaka będzie przyszłość firmy ani całego jej zespołu kierowniczego.