GTA 5 doczekało się kolejnej nietypowej modyfikacji. Goober & Goober Eats, Realistic Rideshare & Food Delivery dodaje do Los Santos pracę kierowcy przewozu osób oraz dostawcy jedzenia. Autor materiału opublikowanego przez PC Gamer sprawdził, jak wygląda codzienność wirtualnego pracownika platformy zleceniowej. Szybko okazało się, że nawet proste odebranie zamówienia może być trudne, gdy miasto pełne jest strzelanin, gangów i innych modyfikacji.
Telefon służbowy otwiera nowy rodzaj zleceń
Po zainstalowaniu moda gracz otrzymuje dostęp do osobnego telefonu służbowego. Nie jest to zwykły telefon używany w podstawowej wersji GTA 5, lecz dodatkowe urządzenie wywoływane przez modyfikację i przypisane do innego klawisza. Z jego poziomu można rozpocząć pracę oraz przyjąć zadanie przewozu albo dostawy. Pomysł jest prosty: gracz zgłasza gotowość do pracy, a następnie otrzymuje trasę do punktu odbioru.
Mod prowadzi kierowcę za pomocą oznaczeń na mapie. Pierwsza trasa wskazuje miejsce, w którym trzeba odebrać klienta lub zamówienie, a druga prowadzi do miejsca docelowego. W przypadku dostaw jedzenia oznacza to konieczność zabrania posiłku i dowiezienia go pod wskazany adres. Rozwiązanie przypomina podstawowe systemy zadań znane z gier z otwartym światem, ale tutaj zostało osadzone w codziennej, pozornie zwyczajnej pracy.
Zwykła dostawa szybko przeradza się w walkę o przetrwanie
Pierwsze problemy pojawiły się jeszcze przed rozpoczęciem właściwej trasy. Autor relacji korzystał z konfiguracji, w której zdobycie samochodu wymagało teleportowania się do najbliższego pojazdu. Sam odbiór zamówienia przebiegł bez większych przeszkód, ale dostarczenie go było znacznie trudniejsze. Celem okazała się północna część San Andreas, oddalona o kilka minut jazdy, o ile po drodze nie dojdzie do strzelaniny, wojny gangów albo innego nieprzewidzianego zdarzenia.