Nikaragua przeżywa bezprecedensowy boom górniczy. Wydobycie złota, które od dwóch dekad stopniowo zyskiwało znaczenie, stało się jednym z filarów gospodarki i ważnym źródłem eksportu. W ostatnich latach tempo przyznawania nowych koncesji wyraźnie wzrosło. Według śledztwa przygotowanego przez społecznościową organizację rdzenną Wangki i współpracujących z nią badaczy ekspansja obejmuje już obszary chronione oraz terytoria należące do ludów rdzennych i Afrodescendenckich.
Złoto coraz ważniejsze dla gospodarki
Skalę zmian pokazują dane banku centralnego Nikaragui. W 2006 roku, czyli rok przed ponownym objęciem władzy przez Daniela Ortegę, kraj wyeksportował 109 200 uncji złota o wartości przekraczającej 55 mln dolarów. W ostatnim roku uwzględnionym w zestawieniu przytoczonym przez Mongabay eksport wyniósł już 473 700 uncji, a jego wartość sięgnęła 1,9 mld dolarów. Wzrost znaczenia sektora zbiegł się z rosnącą izolacją gospodarczą i polityczną państwa. Materiał przypomina, że represje wobec opozycji i odwołanie wyborów doprowadziły do sankcji Stanów Zjednoczonych i Kanady wobec urzędników oraz instytucji. Według krytyków władze zaczęły traktować górnictwo jako sposób na utrzymanie stabilności gospodarczej.
- Od 1994 roku przyznano 213 koncesji górniczych obejmujących ponad 2,4 mln hektarów, czyli około 20 procent powierzchni kraju.
- Aż 113 koncesji przyznano od 2022 roku, w tym co najmniej 53 w 2025 roku.
- W 2024 roku ministerstwo zarezerwowało prawie 640 tys. hektarów pod przyszłe koncesje, ale przyznany obszar wynosił już około 685 tys. hektarów.
- Co najmniej 84 koncesje, obejmujące ponad 1,2 mln hektarów, kontrolują firmy z Chin.
Zmiana prawa otworzyła drogę na tereny chronione
Przyspieszenie nastąpiło po serii decyzji podjętych od 2023 roku. Rząd zawierał umowy handlowe, uchwalał nowe przepisy i zmieniał regulacje środowiskowe, aby ułatwić rozwój sektora, szczególnie przedsiębiorstwom z Chin. W 2025 roku Zgromadzenie Narodowe przyznało firmom górniczym długoterminowe ulgi podatkowe, uprościło procedury uzyskiwania pozwoleń środowiskowych i dopuściło koncesje na gruntach państwowych. W tym samym roku zmieniono również ustawę dotyczącą ochrony środowiska oraz obszarów zrównoważonego rozwoju. Nowe brzmienie łączy zarządzanie zasobami naturalnymi z generowaniem dóbr i usług, a także uznaje możliwość uzyskiwania pozwoleń na wydobycie minerałów wewnątrz obszarów chronionych.
Śledztwo Wangki wskazuje, że przed zmianą ustawy żadna z 37 koncesji przyznanych w ciągu trzech poprzedzających ją lat nie znajdowała się formalnie na obszarze chronionym. Czternaście z nich położono jednak bardzo blisko takich terenów. Po wejściu nowych przepisów przyznano 10 bloków koncesyjnych o łącznej powierzchni 137 594 hektarów wewnątrz obszarów chronionych. Autorzy raportu oceniają, że osłabia to funkcję ochronną tych terenów i zwiększa zakres interpretacji dostępny władzom. Ich zdaniem działalności wcześniej niezgodnej z celami ochrony przyrody można teraz nadać status zgodnej ze zrównoważonym rozwojem.
Przykłady obejmują kilka ważnych obszarów przyrodniczych. W położonym na północy kraju Rezerwacie Biosfery Bosawás koncesja La Diabla-Cerro Kum obejmuje 5746 hektarów. Na południu, w Rezerwacie Biologicznym Indio Maíz, koncesje pokrywają ponad 56 tys. hektarów. Rezerwaty Salto Río Yasica i Yúcul zostały w całości objęte koncesjami górniczymi. W przypadku Rezerwatów Naturalnych Cerro Cola Blanca i Cerro Guabule koncesje pokrywają ponad połowę powierzchni. Dane te pochodzą z analizy Wangki, która porównywała granice koncesji z granicami terenów chronionych.
Presja na terytoria ludów rdzennych
Ekspansja górnictwa dotyka także dwóch karaibskich regionów Nikaragui, gdzie znajdują się terytoria ludów rdzennych i Afrodescendenckich. Około 541 tys. hektarów formalnie uznanych terytoriów pokrywa się z koncesjami. Raport Wangki ocenia, że taki układ zwiększa kontrolę państwa i sektora prywatnego nad ziemią, a jednocześnie ogranicza zdolność społeczności do samodzielnego zarządzania własnymi terenami. Wskazane zagrożenia obejmują zanieczyszczenie wody i gleby, wylesianie, utrudnienia w rolnictwie na własne potrzeby oraz trudniejszy dostęp do czystej wody pitnej. Autorzy raportu odnotowują również przypadki relokacji rodzin.
- Zanieczyszczenia mogą wpływać na źródła wody, ryby i inne elementy ważne dla codziennego życia społeczności.
- Wylesianie i ograniczenie dostępu do ziemi utrudniają zachowanie tradycyjnych sposobów gospodarowania.
- Mieszkańcy terytoriów rdzennych twierdzą, że decyzje dotyczące koncesji są podejmowane bez ich rzeczywistej zgody.
- Wangki wskazuje, że część społeczności stała się bardziej narażona na utratę ziemi i środków utrzymania.
Konsultacje społeczności pozostają głównym problemem
Ludy rdzenne mają prawo do wolnej, uprzedniej i świadomej zgody, określanej skrótem FPIC. Oznacza to, że przed rozpoczęciem projektu mogącego wpłynąć na ich życie powinny otrzymać informacje o jego skutkach, a w określonych przypadkach także możliwość odrzucenia przedsięwzięcia. Według analizy Wangki procedura ta rzadko jest przeprowadzana w sposób wystarczający. Wśród 213 koncesji 32 nie mają żadnego udokumentowanego śladu konsultacji ze społecznością. W przypadku ponad 120 koncesji konsultowano lokalne organy władzy, co autorzy raportu odróżniają od poinformowania mieszkańców i uzyskania ich zgody. Yakal Siksa z rdzennej społeczności Yulu powiedział Mongabay, że konsultacje i zgoda powinny poprzedzać przyznanie koncesji oraz rozpoczęcie działalności, ale w praktyce w Nikaragui tak się nie dzieje.
Znaczenie problemu pokazuje także struktura własności koncesji. Poza firmami chińskimi co najmniej 54 koncesje kontrolują przedsiębiorstwa kanadyjskie, z czego 45 należy do Equinox Gold. Obejmują one łącznie 635 370 hektarów. Pozostałe koncesje należą między innymi do firm z Kolumbii, Nikaragui i Wielkiej Brytanii. Sama obecność przedsiębiorstwa z określonego państwa nie przesądza o wpływie konkretnej kopalni na środowisko, ale pokazuje międzynarodowy charakter sektora i znaczenie decyzji władz dotyczących dostępu do ziemi.
Eksport rośnie, ale pochodzenie złota jest trudne do ustalenia
Mimo sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone na część firm górniczych i instytucji państwowych to właśnie USA pozostają, według danych banku centralnego, głównym kierunkiem eksportu nikaraguańskiego złota. Dane nie pokazują jednak, z którego miejsca surowiec został wysłany, kto był jego bezpośrednim nabywcą ani czy w transakcji uczestniczyli pośrednicy. W ostatnich latach ważnym odbiorcą stała się również Kanada. W raporcie wymieniono ponadto Szwajcarię, Austrię, Włochy, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Meksyk. Carmen Corea-Sánchez, główna autorka raportu, zwróciła uwagę, że firma z Chin może sprzedać złoto przez podmiot nieobjęty sankcjami na rynek amerykański lub inny rynek. Jej zdaniem podstawowym problemem jest brak możliwości skutecznego śledzenia złota.
Ministerstwo Energii i Kopalń nie odpowiedziało na pytania Mongabay dotyczące opisanej ekspansji. Wraz z szybkim przyrostem koncesji rośnie też niepewność co do ich przyszłej lokalizacji. Resort przekroczył własne wcześniejsze szacunki dotyczące powierzchni przeznaczonej pod górnictwo, a mieszkańcy terytorium Wangki Li Aubra mówią, że nie wiedzą, czy i gdzie w ich regionach istnieją już koncesje. Zestawienie danych o eksporcie, własności przedsiębiorstw, granicach obszarów chronionych i konsultacjach wskazuje na skalę wyzwania dla ochrony przyrody oraz praw społeczności. Nie rozstrzyga natomiast, jaki będzie ostateczny zakres wydobycia na wszystkich przyznanych terenach.