Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Nowa platforma chce używać nazwy Twitter. Były prawnik serwisu spiera się z X Corporation
Operation Bluebird ogłosił uruchomienie platformy Twitter.now.
Były główny prawnik Twittera twierdzi, że X Corporation porzuciła markę.
X Corporation wcześniej odnowiła rejestrację znaku i sprzeciwiła się projektowi.
Sądowa ocena sporu była wstępna, a pisemne rozstrzygnięcie nie zostało wydane.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Amerykański startup Operation Bluebird ogłosił uruchomienie nowej platformy społecznościowej pod nazwą Twitter.now. Projekt prowadzi Stephen Coates, były główny prawnik Twittera, który twierdzi, że po zmianie marki na X należąca do Elona Muska X Corporation porzuciła prawa do nazwy Twitter. Startup próbuje zakwestionować rejestracje znaków towarowych przed amerykańskim Urzędem Patentów i Znaków Towarowych. Nie oznacza to jednak, że marka została już prawnie przejęta. Spór nadal pozostaje nierozstrzygnięty, a sam serwis w momencie opisywanym w źródle wyświetlał komunikat o pracach technicznych.
Były prawnik Twittera chce odzyskać nazwę dla nowej platformy
Coates pełni obecnie funkcję głównego prawnika Operation Bluebird. W tej roli złożył wniosek o anulowanie rejestracji znaków towarowych związanych z Twitterem, argumentując, że X Corporation przestała używać dawnej marki i nie zamierza do niej wrócić. Podstawą wniosku jest porzucenie znaku towarowego, w amerykańskiej terminologii abandonment. Jeśli argumentacja startupu zostanie zaakceptowana, Operation Bluebird chce zarejestrować nazwę Twitter na własną rzecz oraz używać nazw Twitter i tweet w związku ze swoją platformą. To jednak scenariusz warunkowy, a nie dokonany fakt.
Operation Bluebird to startup z Wirginii, który ogłosił projekt Twitter.now.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Stephen Coates był głównym prawnikiem dawnego Twittera, a obecnie reprezentuje Operation Bluebird.
X Corporation złożyła w 2023 roku wniosek o odnowienie rejestracji znaku Twitter, zatwierdzony przez amerykański urząd w 2024 roku.
X Corporation wystąpiła także o wstępny nakaz sądowy przeciwko Operation Bluebird.
Wstępna ocena sędziego nie została zastąpiona pisemnym rozstrzygnięciem.
Dlaczego rebranding może mieć znaczenie prawne
Amerykańskie prawo znaków towarowych wiąże ochronę między innymi z używaniem oznaczenia w działalności gospodarczej. W uproszczeniu, do porzucenia znaku może dojść wtedy, gdy właściciel przestaje go używać i jednocześnie nie ma zamiaru wznowić tego użycia. Przepisy przewidują, że trzy kolejne lata nieużywania stanowią prima facie dowód porzucenia. Nie jest to automatyczna utrata praw po upływie dokładnie takiego okresu. Sąd może analizować między innymi działania właściciela, jego plany, zakres wcześniejszego użycia marki i okoliczności towarzyszące zmianie oznaczenia.
W tym przypadku znaczenie ma skala zmiany przeprowadzonej po zakupie Twittera przez Muska w 2022 roku. Firma zastąpiła nazwę Twitter oznaczeniem X, usunęła charakterystycznego niebieskiego ptaka i zaczęła komunikować usługę jako inną markę. Z perspektywy Operation Bluebird ma to świadczyć o publicznym i kompleksowym odejściu od dawnej tożsamości. Z perspektywy X Corporation istotne mogą być jednak także formalne działania dotyczące rejestracji znaku. Sam rebranding nie przesądza więc, czy doszło do porzucenia marki w rozumieniu prawa.
Sądowa ocena była wstępna, bez końcowego rozstrzygnięcia
Według relacji przywołanych w materiale źródłowym, w kwietniu sędzia Colm Connolly, przewodniczący Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla Dystryktu Delaware, miał podczas posiedzenia ocenić, że X Corporation zrezygnowała z części roszczeń dotyczących własności intelektualnej. Chodziło między innymi o słowo tweet i charakterystyczne logo ptaka. Z tej oceny mogło wynikać również ryzyko utraty nazwy Twitter, ale nie była ona ostatecznym wyrokiem. Miała formę komentarza z sali sądowej, a nie pisemnego postanowienia.
Trademark Lawyer Magazine wskazywał, że w chwili uruchomienia Twitter.now nie wydano pisemnego postanowienia rozstrzygającego wniosek X Corporation o wstępny nakaz sądowy. To ważne rozróżnienie. Komentarz sędziego może sygnalizować sposób, w jaki sąd ocenia przedstawione argumenty, ale nie zastępuje formalnej decyzji. Na tym etapie żadna ze stron nie może więc traktować sporu o nazwę jako zakończonego.
Twitter.now ma być usługą opartą na kontroli użytkownika
Coates ogłosił formalny start Twitter.now w poście na LinkedIn. Przekonywał, że po wycofaniu marki Twitter przez X Corporation pojawiła się możliwość zbudowania nowej przestrzeni publicznej, opartej na zaufaniu, przejrzystości i wyborze użytkownika. Jednocześnie podkreślił, że projekt nie ma być próbą odtworzenia dawnej platformy. Według deklaracji twórców ma to być odrębna usługa, niezwiązana z X Corporation.
W opisie projektu pojawiają się narzędzia mające dostarczać użytkownikom kontekstu dla oglądanych treści oraz pozwalać im decydować, ile wiarygodności i szumu trafia do ich kanałów. Twórcy zapowiadają zasadę wolności słowa, ale nie nieograniczonego zasięgu. Oznacza to, że wypowiedź ma być chroniona, lecz jej automatyczne promowanie nie musi być zagwarantowane. Startup deklaruje także, że chce ograniczać wpływ botów i manipulacji oraz stosować zasady w równy sposób wobec użytkowników.
W chwili opisanej w źródle strona twitter.now nie prezentowała działającej platformy, lecz komunikat o niedostępności usługi i trwających pracach. Na stronie twitter.new użytkownicy oraz potencjalni inwestorzy mogli kontaktować się z Operation Bluebird za pomocą formularzy. Startup informował również o wczesnym dostępie dla pierwszych członków, możliwości wyboru nazwy użytkownika i udziału w testowaniu usługi. Materiał nie potwierdza jednak, że wszystkie zapowiadane funkcje były już dostępne.
Sprawa łączy dwa odrębne wątki. Pierwszy to praktyczna próba uruchomienia nowej sieci społecznościowej, która chce wykorzystać rozpoznawalność dawnej nazwy. Drugi to postępowanie o prawo do znaku po jednej z najbardziej widocznych zmian marki w sektorze technologicznym. O wyniku zdecydują dokumenty dotyczące używania nazwy, zamiary właściciela oraz ocena sądu. Do czasu formalnego rozstrzygnięcia Twitter.now pozostaje projektem działającym w cieniu nierozwiązanego sporu z X Corporation.