Państwa zgodziły się rozpocząć prace nad pierwszym międzynarodowym protokołem mającym przeciwdziałać przestępczości środowiskowej. Zakres planowanego dokumentu obejmuje między innymi handel dziką fauną i florą, nielegalne wylesianie oraz przemyt odpadów. Protokół ma ułatwić prowadzenie śledztw, ściganie podejrzanych i rozstrzyganie spraw, w których działalność przestępcza przekracza granice państw.
Rezolucja otwiera drogę do negocjacji
Rezolucję przyjęto 23 października podczas 13. spotkania stron Konwencji ONZ przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, znanej jako UNTOC. Wniosek zgłosiło 12 państw, w tym osiem z Ameryki Łacińskiej i cztery z Afryki. Inicjatywę prowadziła Brazylia. Za rozpoczęciem prac zagłosowały 83 państwa, 12 było przeciw, a 27 wstrzymało się od głosu. Wśród przeciwników znalazły się Stany Zjednoczone i Japonia.
Sama rezolucja nie ustanawia jeszcze nowych przepisów karnych. Uruchamia proces przygotowania projektu, który ma potrwać dwa lata. Dyskusja nad projektem ma odbyć się podczas kolejnego spotkania stron UNTOC. Obecne protokoły tej konwencji dotyczą handlu ludźmi, przemytu migrantów oraz nielegalnej produkcji i handlu bronią. Zapewniają one między innymi ramy współpracy przy ekstradycji i ściganiu podejrzanych.
Różnice w prawie utrudniają ściganie
Według materiału przestępczość środowiskowa jest często prowadzona przez międzynarodowe syndykaty, a jej wartość może sięgać 281 miliardów dolarów rocznie. Skutki takich działań dotyczą nie tylko przyrody. Mogą wpływać także na praworządność, gospodarki, zdrowie publiczne, bezpieczeństwo ludzi, bezpieczeństwo żywnościowe, źródła utrzymania i siedliska. Problemem są również różnice między państwami w definicjach przestępstw środowiskowych i wysokości kar. W jednym kraju określone działanie może być przestępstwem, a w innym nie. Zwolennicy protokołu liczą, że wspólne ramy prawne ułatwią wymianę informacji i rozbijanie sieci zarabiających na eksploatacji dzikiej przyrody oraz zasobów naturalnych.