Mercedes przywiózł do Sepangu długo oczekiwany, duży pakiet modernizacyjny, ale kwalifikacje nie przyniosły oczekiwanego skoku osiągów. Kimi Antonelli uzyskał czwarty czas, a po karze dla Isacka Hadjara przesunął się na trzecie pole startowe. George Russell, główny rywal Antonellego w walce o tytuł, zakończył sesję dopiero na ósmej pozycji. Wynik pokazał, że nawet duże zmiany w samochodzie nie gwarantują natychmiastowej przewagi.
Nowe części nie dały Mercedesowi natychmiastowego skoku
Sytuacja jest o tyle interesująca, że Mercedes pozostawał dominującą ekipą sezonu 2026, choć przez kilka miesięcy korzystał z samochodu, który zmieniał się w niewielkim stopniu. W tym samym czasie inne zespoły wprowadzały pakiety ulepszeń. Gdy więc potwierdzono, że na domowy dla sponsora tytularnego PETRONAS weekend w Malezji Mercedes przywiezie własny, rozbudowany pakiet, naturalne było oczekiwanie wyraźnego kroku naprzód. Kwalifikacje tego nie potwierdziły.
Antonelli ocenił, że wynik i tak był lepszy, niż zakładał przed sesją. W jego przejeździe znalazł się błąd związany z limitami toru, a samochód wyjechał szeroko po podsterowności. Kierowca Mercedesa uważał, że czyste okrążenie mogło dać drugie albo trzecie miejsce na torze, ale przyznał też, że Max Verstappen był tego dnia zbyt szybki, by realnie myśleć o pole position. Po karze dla Hadjara Antonelli ruszy jednak z trzeciego pola, za Verstappenem i Lewisem Hamiltonem.
- Mercedes zastosował na Sepangu duży pakiet modernizacyjny po kilku miesiącach względnie niezmienionego samochodu.