Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń nie rozpoczęły sezonu zgodnie z oczekiwaniami. Po czterech kolejkach PGE Basket Ligi mają na koncie tylko jedno zwycięstwo. W ostatnim spotkaniu wyraźnie uległy na wyjeździe Euvic GTK Gliwice, przegrywając 69:90. Skala porażki oraz styl gry sprawiły, że trener Srdjan Subotić po meczu mówił o poważnych problemach zespołu.
Trener wskazuje na brak zespołowej gry
Subotić przyznał, że końcowy wynik był dla jego drużyny korzystniejszy, niż wynikało to z przebiegu spotkania. "Końcowy wynik jest lepszy od tego, na co zasłużyliśmy. To mówi wszystko o tym meczu" powiedział szkoleniowiec. Jego zdaniem rywale zdominowali torunian fizycznie, mieli zdecydowanie więcej zbiórek, a w obronie wygrywali pojedynki jeden na jeden. Największy problem widzi jednak w braku odpowiedniej organizacji gry. "My nie jesteśmy zespołem, tylko grupą zawodników, która stara się grać razem" stwierdził. Dodał, że zbyt duża liczba indywidualnych akcji nie przynosi oczekiwanych efektów.
Toruń czeka na powrót Wilczka
Jednym z osłabień Twardych Pierników pozostaje nieobecność Maksymiliana Wilczka, pozyskanego z Legii Warszawa. Zawodnik leczy kontuzję, a trener czeka na jego powrót, ponieważ był on istotną częścią przedsezonowego planu. Według Suboticia Wilczek może wrócić w okolicach okienka reprezentacyjnego, ale na razie nie jest blisko powrotu do gry. Sztab medyczny ma pracować nad tym, aby rehabilitacja zakończyła się możliwie szybko. Jednocześnie szkoleniowiec nie chciał publicznie oceniać indywidualnej formy Bena Vander Plasa, Isaiah Cousinsa i Kristapsa Kilpsa, choć oczekiwania wobec części zawodników były większe. Podkreślił, że poprawić muszą się wszyscy, razem z nim.
W klubie doszło już do zmiany na stanowisku prezesa i właściciela. Piotra Barańskiego zastąpił Tucholski. Nie jest wykluczone, że po kolejnych występach w PGE Basket Lidze dojdzie także do rotacji w składzie. Następny mecz Twarde Pierniki rozegrają 31 października u siebie. Ich rywalem będzie Zastal Zielona Góra, aktualny wicemistrz Polski.