Indyjski ruch Cockroach Janta Party, znany jako CJP, odwołał pięciotygodniowy protest po tym, jak ze stanowiska zrezygnował minister edukacji Dharmendra Pradhan. Decyzja ministra została ogłoszona kilka godzin po policyjnej pacyfikacji marszu demonstrantów próbujących dotrzeć do parlamentu. Uczestnicy protestu uznali rezygnację za zwycięstwo ruchu i demokracji. Na placu Jantar Mantar w Delhi, głównym miejscu demonstracji, przez wiele godzin trwały śpiewy, tańce, przemówienia i rozdawanie słodyczy. Mimo formalnego zakończenia protestu tłumy pozostały na miejscu do późnej nocy.
Rezygnacja ministra i świętowanie w Delhi
Pradhan poinformował o rezygnacji w serwisie X, publikując wpis w języku hindi. Napisał, że szanuje aspiracje, marzenia i oczekiwania młodych ludzi oraz że jest zasmucony wydarzeniami z ostatnich dni. Jako powód decyzji wskazał sytuację na Jantar Mantar i w innych częściach kraju. Twierdził, że chciał zapobiec wykorzystywaniu napięć przez siły określane przez niego jako antynarodowe, chronić jedność państwa, a także doprowadzić do tego, by przyszłość żadnego indyjskiego studenta nie została uwikłana w problemy prawne. W jego ocenie młodzi ludzie powinni móc skupić się na nauce i budowaniu kariery.
Informacja o rezygnacji wywołała natychmiastową reakcję na miejscu. Abhijeet Dipke, założyciel CJP, pojawił się na prowizorycznej scenie wyraźnie poruszony i krzyczał do zgromadzonych: „Zrobiliśmy to”. Tłum odpowiedział głośnymi okrzykami. Protestujący śpiewali, tańczyli, skandowali hasła i przekazywali sobie słodycze. Wolontariusze starali się kierować ruchem ludzi, a wokół placu rozmieszczono znaczne siły policji. Funkcjonariusze mówili, że zamierzają interweniować tylko w przypadku naruszenia prawa. Wielu demonstrantów podkreślało, że czekało na tę chwilę od tygodni i nie chce opuszczać miejsca bez wspólnego świętowania.
Jak powstał ruch CJP
Cockroach Janta Party nie jest prawdziwą partią polityczną. Początkowo był internetową kampanią satyryczną, której symbolem stał się wygenerowany przez sztuczną inteligencję karaluch. Z czasem ruch przekształcił się w szeroką platformę wyrażającą niepokoje młodych Hindusów, zwłaszcza dotyczące edukacji, egzaminów i braku możliwości zatrudnienia. Nazwa nawiązuje do wypowiedzi prezesa Sądu Najwyższego Indii, który określił w ten sposób niektóre osoby bez pracy, podejmujące działalność dziennikarską i aktywistyczną. Później wyjaśniał, że miał na myśli osoby posługujące się fałszywymi lub fikcyjnymi dyplomami, ale określenie zaczęło funkcjonować niezależnie od pierwotnego kontekstu.