Izraelskie siły przeprowadziły w niedzielę nowe działania w południowo zachodniej Syrii. Według syryjskiej państwowej agencji informacyjnej SANA izraelscy żołnierze posuwali się w kierunku kilku wsi i ustanowili punkt kontrolny w rejonie Al Ardah. W pobliżu słychać było również ostrzał. Mieszkańcy otrzymali ulotki ostrzegające przed próbami blokowania przejazdu izraelskich pojazdów.
ONZ: naruszanie suwerenności musi się skończyć
Do nowych działań doszło podczas wizyty sekretarza generalnego ONZ Antónia Guterresa w Syrii. Guterres potępił powtarzające się naruszenia suwerenności, niepodległości, jedności i integralności terytorialnej tego państwa. Ocenił również, że izraelskie naruszenia porozumienia o rozdzieleniu sił z 1974 roku są niedopuszczalne i muszą się zakończyć. Zapowiedział, że pod koniec miesiąca ONZ przedstawi Radzie Bezpieczeństwa kompleksowy raport dotyczący sytuacji. Wizyta Guterresa jest pierwszą wizytą szefa ONZ w Syrii od 2009 roku. Sekretarz generalny ma również odwiedzić siły UNDOF, które od 1974 roku monitorują strefę buforową.
Izrael utrzymuje obecność na południu Syrii
Izrael regularnie przeprowadza wtargnięcia, naloty, rajdy i przeszukania na terytorium Syrii od obalenia prezydenta Baszara al Asada w grudniu 2024 roku. Wkrótce po upadku jego rządów izraelskie wojska przejęły kontrolę nad strefą buforową nadzorowaną przez ONZ, oddzielającą okupowane przez Izrael Wzgórza Golan od pozostałej części Syrii. Izraelscy przedstawiciele twierdzą, że zamierzają pozostać na południu kraju w tak zwanej strefie bezpieczeństwa. Syryjski minister spraw zagranicznych Asaad Hassan al Shaibani wezwał do wycofania izraelskich sił ze strefy buforowej, określając dalsze operacje i okupację jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu.
Prezydent Syrii Ahmed al Sharaa powiedział w rozmowie z Al Jazeerą, że Damaszek pracuje nad porozumieniem bezpieczeństwa z Izraelem, w którym miałyby uczestniczyć także inne państwa. Jego zdaniem sukces takiego porozumienia mógłby otworzyć drogę do kompleksowego pokoju, bez rezygnacji Syrii z praw do okupowanych Wzgórz Golan. Podkreślił jednak, że Syria nie ma interesu w rozpoczynaniu konfrontacji z Izraelem. Podczas wizyty Guterres określił obecną sytuację jako moment szansy na odbudowę kraju po 13 latach wojny. Wezwał również do natychmiastowego zniesienia wszystkich sankcji nałożonych na Syrię w czasach rządów al Asada. Część państw zachodnich, w tym Stany Zjednoczone, rozpoczęła już ich łagodzenie, ale inwestorzy nadal zachowują ostrożność. Bank Światowy ocenia, że powojenna odbudowa Syrii może kosztować 216 miliardów dolarów.