Republikańska Partia Hrabstwa Potter w Teksasie oraz jej przewodniczący Daniel Rogers złożyli pozew do sądu federalnego, domagając się wstrzymania zatwierdzenia wyników nadchodzących wyborów śródterminowych w stanie. Wnioskodawcy chcą, aby przed certyfikacją wyników ręcznie przeliczono każdą kartę wyborczą ze wszystkich okręgów Teksasu.
Obawy dotyczące AI i maszyn do głosowania
Autorzy pozwu twierdzą, że wyniki mogą zostać zakłócone przez sztuczną inteligencję lub złośliwych hakerów. Ich zdaniem maszyny używane podczas wyborów mają komponenty wyprodukowane w Chinach, co miałoby stwarzać możliwość manipulacji na etapie produkcji, a następnie skoordynowanych ataków na wiele urządzeń i jurysdykcji. W pozwie nie wskazano jednak żadnej konkretnej maszyny w hrabstwie Potter ani w innej części Teksasu, która zostałaby przejęta lub zmanipulowana.
Sprawa przed ważnym głosowaniem do Senatu
Pozew złożono na krótko przed wyborami, w których wyborcy w Teksasie mają zdecydować między demokratą Jamesem Talarico a republikaninem Kenem Paxtonem w walce o mandat do Senatu USA. Według kilku sondaży Talarico miał niewielką przewagę nad Paxtonem. Wynik tego głosowania może mieć znaczenie dla tego, która partia będzie kontrolować Senat po wyborach 3 listopada.
Autorzy pozwu wskazują także na możliwość dostępu do systemów wyborczych przez Chiny, Iran i Rosję. Sprawa wpisuje się w szerszy amerykański spór o bezpieczeństwo wyborów. W lipcu Donald Trump odtajnił dokumenty, które według niego miały świadczyć o chińskiej ingerencji w wybory prezydenckie z 2020 roku, choć nie przedstawiono dowodów, że Pekin wpłynął na wynik głosowania. Biuro sekretarza stanu Teksasu poinformowało, że na tym etapie nie zamierza komentować pozwu.