Ta strona używa plików cookies, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszego serwisu oraz do celów analitycznych. Klikając "Akceptuję", wyrażasz zgodę na używanie wszystkich plików cookies. Możesz również odrzucić zgodę, co spowoduje zablokowanie plików cookies analitycznych. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
Zdjęcia z powietrza pokazują świat niewidoczny z ziemi. Statek, dywany i wulkany wśród nagrodzonych prac
Główną nagrodę zdobyło zdjęcie rozbiórki tankowca do transportu skroplonego gazu ziemnego w Bangladeszu.
W kategorii People pierwsze miejsce zajęła fotografia pól z ręcznie tkanymi dywanami w południowej Turcji.
Wyróżnione prace przyrodnicze pokazują wodospad przy aktywnym wulkanie, stożek w argentyńskiej Punie i flamingi nad jeziorem Natron.
Perspektywa z powietrza ujawnia skalę pracy, geologii i procesów środowiskowych, których nie widać z poziomu gruntu.
Sponsorowane
Odkryj rewolucyjną metodę nauki języków
Sprawdź jak w 30 dni opanować podstawy dowolnego języka obcego bez wychodzenia z domu.
Konkurs Siena Drone Photo Awards 2026 pokazuje krajobrazy, ludzką pracę i ślady procesów geologicznych z perspektywy, której nie da się uzyskać z poziomu ziemi. Wśród nagrodzonych i wyróżnionych zdjęć znalazły się między innymi rozbierany tankowiec na wybrzeżu Bangladeszu, setki ręcznie tkanych dywanów suszących się na polach w południowej Turcji, wodospad na Jawie z aktywnym wulkanem w tle oraz flamingi przelatujące nad jeziorem Natron.
Główna nagroda za obraz rozbiórki statku
Główną nagrodę konkursu zdobyło zdjęcie George'a Steinmetza zatytułowane „Shipbreaking on the mudflats, Bay of Bengal”. Fotografia przedstawia ogromny statek osiadły na błotnistych płyciznach u wybrzeży Bangladeszu. Jego stalowy kadłub jest częściowo rozebrany, a wokół jednostki pracują ludzie. Z lotu ptaka ich sylwetki wyglądają jak małe punkty przy masywnym wraku, co pozwala zobaczyć skalę statku i całego przedsięwzięcia.
Jednostka była tankowcem przeznaczonym do przewozu skroplonego gazu ziemnego, wykorzystywanego między innymi w gotowaniu, produkcji energii elektrycznej i transporcie. Załoga około 60 osób używa palników i wyciągarek, aby rozbierać statek na mniejsze elementy. Tony metalu są następnie odzyskiwane i przeznaczane do dalszej sprzedaży za granicą. Na fotografii proces ten wygląda jednocześnie jak wielka operacja recyklingowa i jak niezwykły obiekt pozostawiony na plaży.
Steinmetz od dawna interesuje się przemysłem rozbiórki statków w Bangladeszu. Na około 13-milowym pasie wybrzeża na północ od Chattogramu kończą pracę jednostki z różnych stron świata, a ich materiały są odzyskiwane. Fotograf chciał pokazać relację między ludźmi a środowiskiem i uznał ten przemysł za wyjątkowy przykład recyklingu na dużą skalę. Dostęp do stoczni nie był jednak łatwy, ponieważ właściciele obawiają się zainteresowania dziennikarzy i fotografów.
Słownik artykułu
Pojęcia, które warto znać
Krótkie objaśnienia terminów występujących w tekście. Każde hasło prowadzi do szerszej definicji i przykładów użycia.
Steinmetz fotografował wybrzeże z drona, szukając statku znajdującego się w szczególnie wyrazistym momencie rozbiórki.
Właściciel tankowca zgodził się na wykonanie zdjęć po rozmowie z fotografem.
Najważniejsze ujęcia powstały podczas odpływu, gdy odsłaniały się błotniste płycizny, a pracownicy byli widoczni wokół kadłuba.
Przemysł rozbiórki statków jest krytykowany za zanieczyszczenia, przedostawanie się chemikaliów do morza i niebezpieczne warunki pracy.
Wybór odpowiedniego momentu miał dla zdjęcia zasadnicze znaczenie. Fotograf wracał do tankowca przez kilka dni, obserwując zmieniający się poziom wody i postęp demontażu. Wyciągarki oraz łodzie służą do przeciągania odzyskanych elementów na brzeg, ale część prac można wykonywać dopiero przy odpowiednim stanie pływu. Z góry widać więc nie tylko samą jednostkę, lecz także rytm pracy podporządkowany warunkom naturalnym.
Dywany tworzą na polach wielobarwną mozaikę
Pierwsze miejsce w kategorii People zajęła fotografia Dilek Yurdakul, przedstawiająca setki ręcznie tkanych dywanów i kilimów rozłożonych na polach w dystrykcie Döşemealtı w pobliżu Antalyi, w południowej Turcji. Z wysokości wzory i kolory łączą się w wielką mozaikę. Między poszczególnymi fragmentami widać jednak cienie oraz przerwy, które przypominają, że za regularnym układem leżą konkretna praca i tradycyjny proces produkcji.
Dywany pozostawia się na otwartej przestrzeni przez tygodnie, a czasem miesiące. Intensywne światło słoneczne stopniowo łagodzi nasycone czerwienie, błękity i inne barwy, nadając im bardziej przygaszone, miękkie odcienie. Dla Yurdakul dron nie był wyłącznie narzędziem technicznym. Pozwolił połączyć w jednym kadrze skalę krajobrazu, bogactwo anatolijskiego rzemiosła oraz ludzi, których praca pozostaje często niewidoczna dla odbiorców gotowych produktów.
Fotografka jechała z Ankary do Döşemealtı przez sześć godzin, w upale, aby zobaczyć miejsce i wykonać zdjęcia. Jak opisywała, pola okazały się znacznie większe, niż się spodziewała. Ziemia była pokryta dywanami w różnych rozmiarach, kolorach i wzorach. Widok z powietrza nadał temu procesowi skalę, której trudno byłoby doświadczyć z poziomu pojedynczego pola.
Wodospad, wulkan i krajobrazy ukształtowane przez ogień
W kategorii Nature wyróżniono zdjęcie Colasa Decloitre'a przedstawiające wodospad Tumpak Sewu na Jawie. Woda spływa z klifów szeroką, podkowiastą kaskadą, a w oddali wznosi się wulkan Senaru. Fotograf chciał uchwycić charakterystyczny kształt wodospadu na tle góry, ale podczas pracy zarejestrował także aktywność wulkaniczną. Za wodospadem widać czerwone światło i popiół związane z erupcją.
Dron umożliwił ustawienie wodospadu i wulkanu w jednej kompozycji. Z ziemi fotograf musiałby pozostać z boku wodospadu, przez co nie mógłby uzyskać tego samego układu elementów. Zdjęcie pokazuje więc nie tylko piękno miejsca, ale też sposób, w jaki perspektywa z powietrza może zmienić rozumienie przestrzeni. To widok, w którym krajobraz wodny i aktywny wulkan stają się częściami jednego układu.
Inna wyróżniona praca, „The Last Ember” Isabelli Tabacchi, przedstawia mały czerwony stożek scoriowy wśród wulkanicznych pustyń argentyńskiej Puny. Ten rozległy, wysoko położony płaskowyż w północno-zachodniej Argentynie obejmuje wulkany, dawne pola lawy, solniska i pustynne góry. Czerwonawy kolor stożka wiąże się z obecnością minerałów zawierających żelazo w skale wulkanicznej, natomiast ciemne otoczenie tworzą stare, zastygłe potoki lawy.
Tabacchi wykonała zdjęcie podczas lotu rozpoznawczego, gdy badała krajobraz i próbowała różnych kompozycji. Nie było to ujęcie z tak zwanej złotej godziny, czyli krótko po wschodzie lub przed zachodem słońca, kiedy światło jest zwykle cieplejsze. Fotografka uznała jednak, że moc obrazu wynika z geometrii pola lawy, niewielkiego czerwonego stożka i ogromu wulkanicznego otoczenia. Praca przypomina, że atrakcyjność krajobrazu nie musi zależeć wyłącznie od wyjątkowego światła.
Flamingi nad jeziorem sodowym
Holly Kirkland otrzymała wyróżnienie w kategorii Nature za zdjęcie „What Lies Beneath”, wykonane nad jeziorem Natron przy granicy Tanzanii i Kenii. Na pierwszy rzut oka obraz przypomina plamy atramentu rozlane na płótnie. Drobne punkty są jednak flamingami małymi przelatującymi nad wodą, a widoczne pod jej powierzchnią smugi osadów tworzą malarskie wzory.
To zdjęcie nie zostało wykonane dronem. Konkurs dopuszcza w tej kategorii także inne fotografie lotnicze, a Kirkland użyła aparatu Sony A1 Mark II z obiektywem 70-200 mm f/2.8 podczas lotu śmigłowcem. Była przypięta do siedzenia przy otwartych drzwiach. Taka technika pozwoliła jej spojrzeć z góry na środowisko, w którym dominującym gatunkiem są flamingi małe.
Natron należy do jezior sodowych, czyli zbiorników o bardzo wysokim stężeniu rozpuszczonych związków sodu, między innymi węglanu sodu i wodorowęglanu sodu. Woda o takiej chemii może powodować oparzenia u większości zwierząt. Flamingi mają jednak przystosowania do życia w tym środowisku. Ich nogi są chronione przez grubszą, łuskowatą skórę, a specjalne gruczoły solne w jamie nosowej pomagają usuwać nadmiar soli.
Jezioro jest także ważnym miejscem lęgowym dla tych ptaków. Widok z powietrza ujawnia jednocześnie kilka warstw krajobrazu: ptaki poruszające się nad taflą, osady przemieszczające się pod wodą oraz rozległe środowisko jeziora. Dla Kirkland właśnie ta wielowarstwowość była najważniejsza. Z poziomu ziemi trudno byłoby zobaczyć układ, który sprawia, że fotografia przypomina abstrakcyjny obraz.
Geologia zapisana w warstwach skał
Kolejna wyróżniona fotografia Tabacchi, „Alien Land”, pokazuje formacje geologiczne w Mangystau w Kazachstanie. Widoczne wzory są wynikiem odkładania się osadów, ruchów tektonicznych i erozji zachodzących przez miliony lat. Ostatnie światło dnia podkreśla warstwy oraz linie terenu, które z wysokości przypominają powierzchnię obcej planety.
Autorka zainteresowała się Kazachstanem podczas lotu z Tokio do Rzymu, gdy samolot napotkał warunki, które zwróciły jej uwagę na ten region. Materiał źródłowy nie opisuje dalszego przebiegu tej obserwacji, ale sama praca wpisuje się w główny temat konkursu: wykorzystanie perspektywy z powietrza do pokazania procesów i zależności trudnych do uchwycenia z ziemi.
Zdjęcia wyróżnione w konkursie łączą bardzo różne historie. Jedno pokazuje odzyskiwanie metalu z jednostki, która zakończyła służbę, inne tradycyjną pracę przy produkcji dywanów, a kolejne miejsca, w których woda, lawa, osady i erozja kształtują krajobraz. Wspólnym elementem jest zmiana punktu widzenia. Z góry człowiek, statek, ptaki i pojedyncze formacje skalne stają się częścią większych układów, których skali nie widać z poziomu gruntu.