Departament Obrony Stanów Zjednoczonych przedstawił plan FORTRESS America, którego jednym z elementów ma być nowy model projektowania dużych baz wojskowych. Założenie jest proste: instalacje mają być zdolne do działania przez dłuższy czas nawet wtedy, gdy zostaną odcięte od cywilnej infrastruktury. W praktyce oznacza to nie tylko zapasy potrzebne do prowadzenia operacji wojskowych, lecz także szkoły, opiekę zdrowotną, usługi, mieszkalnictwo i przestrzenie wspólne dostępne na miejscu.
FORTRESS America ma zwiększyć niezależność baz
Nazwa programu jest skrótem od określenia Federal Operations for Resilience, Troop Resources, Energy, Supply, and Survivability. Plan ogłoszony przez sekretarza obrony Pete'a Hegsetha zakłada powiązanie projektów dotyczących baz i infrastruktury tak, aby wspólnie zwiększały ich niezależność. Chodzi o zdolność do utrzymania funkcjonowania obiektu w sytuacji, gdy nie można korzystać z zasobów dostarczanych przez otoczenie cywilne. W takim ujęciu baza nie jest wyłącznie miejscem pracy żołnierzy, lecz również zamkniętym systemem mieszkaniowym, usługowym i energetycznym.
Model 15-minutowego miasta zakłada, że podstawowe potrzeby mieszkańców można zaspokoić w odległości krótkiego spaceru lub jazdy rowerem od domu. Dotyczy to między innymi zakupów, rekreacji, kontaktów społecznych, szkół i opieki zdrowotnej. Samochód nie znika z takiego modelu, ale przestaje być konieczny do wykonywania większości codziennych czynności w obrębie dzielnicy. Koncepcja została sformalizowana w 2016 roku przez francusko-kolumbijskiego naukowca Carlosa Moreno. Większą uwagę międzynarodową zyskała po tym, jak mer Paryża Anne Hidalgo wykorzystała ją w kampanii przed wyborami samorządowymi w 2020