Christian Horner nie wyklucza powrotu do Formuły 1. Były szef zespołu Red Bull przyznaje, że po zakończeniu swojej wieloletniej pracy w serii jest zbyt młody na emeryturę. Nie deklaruje jednak konkretnego terminu ani nie wskazuje zespołu, z którym mógłby współpracować. Mówi tylko, że interesowałby go wyłącznie projekt dający mu możliwość realnego wpływania na kierunek organizacji. Horner wypowiadał się na temat swojej przyszłości podczas branżowych wydarzeń Sportico Invest London oraz Autosport Business Exchange w Nowym Jorku. W rozmowie przeprowadzonej przed jednym z jego wystąpień komentował również tegoroczną rywalizację i nowe regulacje dotyczące jednostek napędowych.
Człowiek, którego kibice znają z sukcesów Red Bulla
Horner przez lata był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w padoku Formuły 1. Jego sposób wypowiadania się, bezpośredni język i obecność w serialu Drive to Survive sprawiły, że kojarzyli go również kibice, którzy nie śledzili każdego wyścigu. W pierwszych latach emisji serialu Red Bull regularnie walczył o zwycięstwa, korzystając między innymi z pracy Maxa Verstappena i Adriana Neweya. Horner był wówczas publiczną twarzą zespołu, który odnosił bardzo duże sukcesy. Po Grand Prix Wielkiej Brytanii w 2025 roku został jednak odsunięty od ekipy. Jego odejście nastąpiło po skandalu związanym z oskarżeniem o molestowanie seksualne z poprzedniego roku oraz w okresie pogorszenia wyników Red Bulla. Według relacji przywołanych w źródle Horner miał otrzymać około 60 milionów euro w ramach odprawy związanej z odejściem z tego sportu.
Powrót tylko wtedy, gdy będzie można coś zmienić
Zapytany o możliwość ponownego wejścia do Formuły 1 Horner nie odpowiedział jednoznacznym tak, ale też nie zamknął tej drogi. Podkreślił, że jest dumny z osiągnięć, które udało mu się wypracować, choć sposób zakończenia pracy nie był taki, jakiego by oczekiwał. Jednocześnie zaznaczył, że zna cenę prowadzenia zespołu i nie wróciłby do serii wyłącznie po to, aby zajmować miejsce w strukturze. Jak powiedział, interesowałby go tylko właściwy projekt, w którym mógłby wpływać na zmiany i prowadzić je razem z ludźmi podzielającymi ambicję zwyciężania. Horner przypomniał również, że jego zespoły wygrały blisko jedną trzecią wyścigów, w których brał udział. Z tego powodu nie chce wracać po to, by jedynie uczestniczyć w rywalizacji. Jego deklaracja sugeruje, że ewentualna oferta musiałaby obejmować odpowiedzialność i możliwość kształtowania organizacji, a nie tylko funkcję reprezentacyjną.