Szymon Giżyński, wieloletni poseł Prawa i Sprawiedliwości, oficjalnie dołączył do klubu parlamentarnego Rozwój Plus. O swojej decyzji poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Klub kierowany przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego został oficjalnie zarejestrowany w czwartek i liczy obecnie 40 posłów, w większości byłych parlamentarzystów PiS.
Giżyński mówi o powrocie do dawnych wartości
Giżyński podkreślił, że przejście do Rozwoju Plus jest jedną z najważniejszych decyzji w jego życiu politycznym i osobistym. Przypomniał swoje zaangażowanie w budowę Porozumienia Centrum u boku Jarosława Kaczyńskiego, a następnie wieloletnią działalność w PiS. Jak powiedział, właśnie tę część swojej politycznej drogi ceni najbardziej i uważa ją za niezmienną. Dodał, że nadal będzie szukał sedna drogi, która przez lata silnie łączyła go z Jarosławem Kaczyńskim jako prezesem i twórcą obu ugrupowań.
Pytany o powody decyzji, poseł wskazał na możliwość powrotu do wartości, które jego zdaniem były kiedyś fundamentem Prawa i Sprawiedliwości oraz wcześniej Porozumienia Centrum. Ocenił, że przed nowym ugrupowaniem otwiera się szansa na ponowne odwołanie do tego, co w historii obu formacji było najcenniejsze i nadal może być atrakcyjne. Giżyński pozytywnie mówił także o składzie klubu, określając jego członków jako ludzi mądrych, zdolnych, działających z dobrymi intencjami i będących polskimi patriotami.
Tło sporu z Prawem i Sprawiedliwością
W połowie lipca Szymon Giżyński został zawieszony w prawach członka PiS. Powodem były jego wypowiedzi dotyczące zaangażowania kierownictwa partii w referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy i rady miasta. W tym samym czasie kierownictwo PiS postawiło parlamentarzystom ultimatum. Mieli złożyć deklaracje o nieprzynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną, pod groźbą wykluczenia z partii.
Po upływie terminu Jarosław Kaczyński poinformował, że część polityków zrezygnowała z członkostwa w PiS, świadoma konsekwencji niezłożenia oświadczenia. Politycy związani z Rozwojem Plus twierdzili jednak, że nie zrezygnowali z członkostwa, a działania władz partii były próbą wypchnięcia ich z ugrupowania. We wtorek Komitet Polityczny PiS nie zdecydował o ich wykluczeniu. Sprawę przekazano do indywidualnego rozpatrzenia przez