Komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości zatwierdził decyzje w sprawie polityków, którzy nie podpisali wymaganych deklaracji o przynależności do partii. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował po posiedzeniu, że na liście znajduje się łącznie 44 osoby. Jak zaznaczył, nie są to wyłącznie politycy związani ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego.
Morawiecki rozważa własny klub w Sejmie
Utrata członkostwa przez część posłów otwiera Mateuszowi Morawieckiemu drogę do utworzenia własnego klubu parlamentarnego. Były premier zapowiedział, że jeszcze dziś odbędą się rozmowy na temat dalszych działań. „Spotykamy się i będziemy dyskutować o tym, co robić po decyzjach Komitetu Politycznego” powiedział. Niewykluczone, że wniosek o powołanie nowego klubu zostanie złożony podczas rozpoczynającego się jutro posiedzenia Sejmu.
Spór rozpoczął się od deklaracji członkowskich
Termin złożenia przez parlamentarzystów PiS oświadczenia o przynależności do partii minął w zeszłym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek. Zgodnie z przyjętymi zasadami brak podpisu oznaczał automatyczne wykluczenie z PiS lub utratę członkostwa. Wśród osób, które nie złożyły deklaracji, znaleźli się między innymi Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyk, Piotr Müller, Szymon Szynkowski vel Sęk oraz Sylwester Tułajew. Większość z nich jest związana ze stowarzyszeniem Rozwój Plus. Jarosław Kaczyński oceniał wcześniej, że działalność tego środowiska może być próbą podziału partii. Próby osiągnięcia kompromisu między prezesem PiS a byłym premierem zakończyły się fiaskiem.
Przemysław Czarnek twierdził, że decyzja o rozłamie nie była spontaniczna. Według byłego ministra edukacji Morawiecki miał wcześniej rozmawiać z wieloma posłami i przekonywać ich do utworzenia własnego klubu. Kaczyński mówił z kolei, że były premier ma prawo aspirować do przejęcia partii, ale jego zdaniem działania podejmowane w imię jedności prowadzą do rozbicia PiS. Prezes ugrupowania deklarował jednocześnie, że liczy na zachowanie dobrych relacji z Morawieckim. Jak mówił, obaj politycy pójdą w przyszłości innymi drogami.